Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
794 posty 2216 komentarzy

krzysztofjaw

krzysztofjaw - Właściwie: Krzysztof Jaworucki. KONSERWATYSTA W IDEI I WARTOŚCIACH ŻYCIOWYCH, KONSERWATYWNY LIBERAŁ W GOSPODARCE. EKONOMISTA I FINANSISTA. PATRON DUCHOWY: BŁ. JERZY POPIEŁUSZKO, AUTORYTET MORALNO-ETYCZNY: ŚW. JAN PAWEŁ II, MENTOR POLITYCZNY: E. B

Jaka po kryzysie UE?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Chyba nikt nie ma wątpliwości, że teraz trzeba zrobić wszystko i tak zreformować UE, żeby stała się Europą Ojczyzn a nie superpaństwem Europa...

 Cały świat walczy z koronawirusem. Codziennie jesteśmy informowani o ilości zakażonych, chorujących i niestety jego ofiarach śmiertelnych.

 
W Europie z globalnym kryzysem związanym z epidemią najlepiej radzą sobie państwa narodowe. Znikają gdzieś poglądy o budowie jednego superpaństwa, bo takowego się nie zbuduje w naszej części Europy. Jest to niemożliwe i pozostaje mrzonką lewackich demoliberalnych elit unijnych. 
 
Fiasko budowy tego superpaństwa Europa dokładnie widać właśnie w czasie obecnego kryzysu. To  państwa narodowe osobno musiały i muszą walczyć z pandemią i kryzysem gospodarczym. UE, w jej dotychczasowym kształcie, w obecnej sytuacji kompletnie się nie sprawdziła a idea budowy Jednej Europy oddaliła się chyba w nieskończoność, przy czym to "chyba" jest clou problemu. Jeżeli tak się stało i trwa, to pozostaje więc zmiana kierunku rozwoju UE i jej powrotu do korzeni jej powstania.
 
Chyba nikt nie ma wątpliwości, że teraz trzeba zrobić wszystko i tak zreformować UE, żeby stała się Europą Ojczyzn a nie superpaństwem Europa...
 
Ale... właśnie to "chyba", bowiem elity unijne zaczynają coś przebąkiwać, że takiego kryzysu w Europie by nie było, gdyby... takie superpaństwo istniało. Sądzę więc, że po epidemii te elity będą dążyć do budowy tegoż państwa, czyli zintensyfikują swe dążenia wedle schematu: "więcej unii w Unii".
 
Na takie postępowanie elit unijnych wskazał też m.in. prof. Zdzisław Krasnodębski w bardzo dobrym  wywiadzie na portalu wpolityce.pl zatytułowanym: "Prof. Krasnodębski: Spodziewam się ofensywy zwolenników budowy europejskiego superpaństwa" [1]. 
 
Na pytanie M. Karnowskiego:

"Nie zaskoczyło pana profesora, jak błyskawicznie odtworzyły się w Europie granice państw narodowych? Kilkadziesiąt godzin wystarczyło, by znowu kontynent przeorały bariery, a obywatelstwo państwa stało się czynnikiem rozstrzygającym o prawach obywatela. Wrócić do wizji Europy, w której państwa należy roztopić, będzie chyba trudno?",
 
pan profesor odpowiedział: 
 
"To zobaczymy. Niektórzy wyciągają z tych wydarzeń wniosek odwrotny, że rzeczywiście tak się okazało, ale właśnie dlatego, iż nie dokończyliśmy budowy europejskiego superpaństwa. Takiej ofensywy możemy się spodziewać. Ale czy mnie to zdziwiło? Nie. Jestem eurorealistą. Od sześciu lat obserwuję te struktury z bliska jako poseł do Parlamentu Europejskiego, wcześniej zajmowałem się nimi jako naukowiec. I nie ma złudzeń, że zmierzch państw narodowych to tylko wykreowana iluzja, w państwach peryferyjnych, biedniejszych szczególnie mocno. Bo one potrzebują funduszy, bo istnienie Unii jest gwarancją ich jakiej takiej suwerenności, bo są szczególnie doświadczone przez komunizm. Ale każdy znający Europę wie, że ani przez moment nie zniknęły państwa. Ktoś, kto przekracza granicę niemiecko-francuską w Alzacji, wie, że mimo pojednania, współpracy, Unii to są dwa narody odmienne, z sobą konkurujące. Ostatnio zdarzyła się tam zresztą seria incydentów, nawet aktów szowinizmu, kiedy Niemcy uznali, że z Francji może przyjść zaraza, było tam dużo przypadków skrajnej ksenofobii. Zareagowali lokalni politycy, ale to pokazuje, jak kruche są te złudzenia o końcu narodów, jak wielka to iluzja. Smutno myśleć, że są w Polsce ludzie uważający się za patriotów UE, będący fanatykami unijnymi. Ma to dla naszego życia publicznego dewastujący skutek. Unia Europejska jest ważna dla Polski, ale to nie nasza ojczyzna, a jedynie polityczna forma organizująca relacje polityczne państw europejskich".
 
W pełni podzielam zdanie pana profesora.
 
Chodzi bowiem o przyszły kształt Unii Europejskiej, już bez UK: czy powróci ona do pierwotnej idei jej powstania zgodnie z założeniami jej ojców-założycieli, czyli będzie to związek silnych i suwerennych państw narodowych opartych na wartościach chrześcijańskich (Europa Ojczyzn) czy też stanie się beznarodowym i lewacko-demoliberalnym jednym państwem Europa, pozbawionym granic państwowych i wszelkiej tradycji oraz odrębnej narodowo kultury i historii określonych państw, którą zamieszkiwać będą wymieszani narodowościowo i rasowo bezwolni i konsumpcyjno-hedonistyczni mieszkańcy i w której dominującymi religiami/ideologiami będą: z jednej strony wojujący islam a z drugiej pozbawiony chrześcijańskich korzeni liberalno-politpoprawny i genderowy ateizm w nowej lewackiej formie.
 
Chore ideologicznie, postmarksistowskie i wyobcowane elity unijne chcą tej drugiej, anaturalnej i sztucznie wykreowanej Europy czyli inaczej ZSRR-bis w postaci „Związku Socjalistycznych Republik (Landów) Europejskich”.
 
Takie marzenie tkwi w umysłach tych postmarksistowskich unijnych elit i są to pragnienia tworzące u nich fundament ich przekonań. I sądzę, że nawet teraz - w czasie epidemii - nie są w stanie zmienić swoich poglądów i szukać nowych fundamentów w postaci powrotu do idei ojców-założycieli UE.
 
Na szczęście coraz więcej krajów zauważa nierealność rozwoju UE w kierunku jednego superpaństwa, tak naprawdę zarządzanego przez Niemcy i Francję. Są to - oprócz oczywiście krajów V4 i jej sojuszników - te kraje, które najbardziej ucierpiały z powodu pandemii, np. Włochy czy Hiszpania, którym nie pomogła dzisiejsza UE. Ale też taki narastający sceptycyzm wobec obecnej formy UE występuje też w innych krajach.
 
Także - odpowiadając na tytułowe pytanie - uważam, że należy wszystko zrobić, aby Unia Europejska zmieniła swój kierunek rozwoju i nakierowała swe działania na budowę Europy silnej siłą państw narodowych: suwerennych i niepodległych. Niepotrzebna nam jest ta rozdymana biurokracją Bruksela, niepotrzebny nam jest jakiś Parlament Europejski czy Komisja Europejska. Wystarczą dobre i wzajemnie solidarne umowy międzynarodowe oparte na poszanowaniu wszystkich uczestników tegoż porozumienia.
 
 
Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw)
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com

KOMENTARZE

  • @dolby 11:14:01
    Proszę się nie martwić. Sen mam dobry i proszę o merytoryczne komentarze a nie wyskoki ad personam.
    Pzdr
  • Autor
    Jak czytam jak ma wyglądać i czym być UE to zaraz przed oczami staje mi fragment ,,Trylogii' opisujący bitwę pod Piławcami. Jak dla mnie formuła unii niezależnych państw jest bzdurna i nie trzeba tworzyć tej unii tylko postępować tak jak znamy z historii czyli tworzyć sojusze i umowy handlowe między poszczególnymi państwami. Jednak w takim kształcie Europa nie będzie miała żadnej siły przetargowej wobec USA, Rosji czy Chin. Jak dla mnie bez centralnej władzy każda unia się rozleci. Na mój gust bez wspólnej armii, i ministerstwa spraw zagranicznych szkoda sobie zawracać głowę. Jeżeli chodzi o gospodarkę, sądownictwo i zarządzanie to spokojnie mogło by być to w kompetencji państw zrzeszonych.
    ,,Także - odpowiadając na tytułowe pytanie - uważam, że należy wszystko zrobić, aby Unia Europejska zmieniła swój kierunek rozwoju i nakierowała swe działania na budowę Europy silnej siłą państw narodowych: suwerennych i niepodległych. Niepotrzebna nam jest ta rozdymana biurokracją Bruksela, niepotrzebny nam jest jakiś Parlament Europejski czy Komisja Europejska. Wystarczą dobre i wzajemnie solidarne umowy międzynarodowe oparte na poszanowaniu wszystkich uczestników tegoż porozumienia.'' z tym częściowo się zgadzam. Te Brukselskie instytucje są zupełnie zbędne. Jedynie powinna istnieć rada Europy złożona z premierów (prezydentów) i 2-3 ministrów z poszczególnych państw która by ustalała jak ma postępować Europa jako całość. Jednak koncepcja Europy silnej siłą państw jest śmieszna, każde państwo prowadziło by swoją politykę międzynarodową często sprzeczną z interesami reszty Europy. To nie była by unia tylko stado głupich baranów, rozgrywane przez mocarstwa światowe.
  • @marek500 11:32:32
    Być może ma Pan rację, ale ja raczej optowałbym za umowami na wzór umów w ramach EWG (wolność przepływu towarów, ludzi i kapitału). Jeżelibyśmy mieli takie jednorodne umowy między państwami to już byłaby pewna siła europejska z poszanowaniem suwerenności i niepodleglości państw europejskich.
    Pzdr
  • @krzysztofjaw 11:40:10
    W takim układzie na wała ta unia, jak każdy będzie grał na siebie, innych mając gdzieś. Z jednej strony może to by było dobre bo może by się powróciło do normalnych zasad w gospodarce, bez tych dopłat i psucia rynku. Jedyną wadą jest to że te mniejsze i średnie państwa straciły by wszelkie znaczenie na scenie międzynarodowej. My się nie musimy przejmować bo oprócz tego że stracimy dopłaty (ale też nie będziemy płacić składek, które zresztą i tak rozkradną rządzący) to nic się nie zmieni, nadal będziemy musieli robić co wielki brat każe.
  • Kasnodębski i Karnowski.
    Unioentuzjaści. Kaczyński również. Kto popierał traktat akcesyjny? A w nim Polska zobowiazała się m.in. do przyjęcia Euro? Wszystkie większe partie to poparły, choć pewnie wielu nawet nie próbowało czytac dokumentu.
    Potem TL. Lech Kaczyński wynegocjował, większość PiSu zagłosowała razem z PO i Prezydent podpisał. Cały czas zmierzają do superpaństwa, a teraz sie odwidziało? Jakoś nie wierzę.
  • Zacznij pan myśleć samodzielnie
    a nie za pomocą "ekspertów" którzy mówią to co pan ( i panu podobni) chcą usłyszeć.


    //budowę Europy silnej siłą państw narodowych: suwerennych i niepodległych//

    Jak można budować silną Europę skoro są tu państwa mentalnie nieeuropejskie a nawet antyeuropejskie.Chodzi o państwa "nowej Europy"
    które choć geograficznie leża w Europie idąc za głosem instynktu realizują i zawsze będą realizować politykę atlantycką.
    "Stara Europa" ma tylko wtedy szanse na przetrwanie jeśli pozbędzie się lub podaj zdystansuje od "Nowej Europy".
    Polityka "silnej Europy" z Polską,Estonią i Litwą -dobre sobie :)))
  • @Wican 12:20:39
    Amerykanie powiedzieli, że taka Europa nie jest dobrą no i politycy PiS i ,,mądre głowy,, PiSu już nie lubią UE. W 2009 Traktat Lizboński był dobry, teraz Jarosławowi Kaczyńskiemu już nie pasuje. Szkoda, że 10lat temu mu pasował.
  • Nie po to światowy,
    czarci pomiot dopiął świrusem na ostatni guzik - tzw. globalizacje - aby teraz eurokołchoz uczynić nie eurokołchozem.
    Wniosek?
    Prędzej światowy, czarci pomiot utopi Europę we krwi - niż miałby odpuścić ideę eurokołchozu.
  • @zbig71 13:06:55
    Co gorsza, ludzie tego nie widzą. Ale większosć to zwolennicy UE. To tak jak z Owsiakiem. Naoglądają się serduszek, i tyle. Tutaj naoglądają się tablic: "zbudowano ze srodków...", do tego możliwość wyjazdów i już wielbią. A nikt traktatów nie czyta. ja przeczytałem TL i ponad połowę Traktatu Akcesyjnego
  • @Wican 15:56:09
    To masz chłopie zdrowie.
    ,,Tutaj naoglądają się tablic: "zbudowano ze srodków,,.
    To są takie nowe pomniki wdzięczności, zgodne z obecnym etapem.
  • @Wican 12:20:39
    A Tusk chyba chwalił się, że podpisał bez czytania.
  • @zbig71 17:26:52
    tak. Sądzę, że prawie niktt tego bełkotu nie czytał
  • @Wican 17:49:54
    Ponoć prawnicy tego nawet nie rozkminiali.
  • @zbig71 18:01:14
    Ja prawnikiem nie jestem, ale się coś tam interesowałem. Kilka statutów dla róznych stowarzyszeń w życiu napisałem i tylko raz sąd mi cofnął do poprawy. Czasem czytam też ustawy.
    A wydaje się, że PiSiory nawet nie wiedzą, że w traktacie akcesyjnym była zgoda na przyjęcie przez Polskę euro, jakieś limity (dorsza i mleka, bodaj). A teraz się burżą.
    Natomiast w TL jest taki kwiatek, który zrozumiałem tak, ze zasady praworządności, humanizmu i demokracji mogą być zawieszone wobec wrogów demokracji. Czyli jeżeli ktoś zostanie uznany za wroga demokracji, to można z nim zrobić wszystko. Inna sprawa, ze aby rozkminic cały TL, to trzeba by jeszcze przeczytać dodatkowo ponad 2000 stron ustaw. POPiS za tym głosował
  • @Wican 18:06:52
    No cóż, to nic innego jak stara poczciwa doktryna Breżniewa. Tam było niet dla wrogów socjalizmu, tu niet dla wrogów demokracji. Czyli wraca nowe.
    ;)
  • @zbig71 00:43:59
    Doktryna Monroe'a była szybciej

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

ULUBIENI AUTORZY

więcej