Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
794 posty 2216 komentarzy

krzysztofjaw

krzysztofjaw - Właściwie: Krzysztof Jaworucki. KONSERWATYSTA W IDEI I WARTOŚCIACH ŻYCIOWYCH, KONSERWATYWNY LIBERAŁ W GOSPODARCE. EKONOMISTA I FINANSISTA. PATRON DUCHOWY: BŁ. JERZY POPIEŁUSZKO, AUTORYTET MORALNO-ETYCZNY: ŚW. JAN PAWEŁ II, MENTOR POLITYCZNY: E. B

"V rozbiór Polski" rozpoczął się w 1976 roku...

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Do niedawna mieliśmy "V rozbiór Polski", który rozpoczął się w 1976 roku w momencie przejęcia KOR przez spadkobierców żydo-komuny: Michnika, Smolara, Lityńskiego, Kuronia, Geremka, Mazowieckiego i innych.

 Mieliśmy III oficjalne rozbiory Polski, gdzie nas podzielono terytorialnie i pozbawiono państwa. Przetrwaliśmy. Powstała II RP i gdyby nie IV rozbiór istniałaby do dzisiaj (zakończony II WŚ rozbiór niemiecko/nazistowski-rosyjsko/sowiecko/komunistyczny w 1939 roku).

 
Później było oddanie przez naszych wrogów Ojczyzny we władanie Sowietom/komunistom, przy czym J. Stalin - zdając sobie sprawę z antypolonizmu Żydów i nie wierząc komunistom Polakom - powierzył krwawe wprowadzanie komunizmu tzw. żydo-komunie, której spadkobiercy do dzisiaj sobie uzurpują prawo do Polski.
 
Mimo tego Polska trwała w sercach i w działaniach zwykłych ludzi, nawet w PRL-u. Byliśmy narodem, który nigdy nie pogodził się ze sfałszowanymi przez żydo-komunistów wyborami w 1947 roku i wielokrotnie dawaliśmy temu wyraz a zakończyliśmy I Solidarnością, która niestety została ostatecznie zabita w Magdalence i OS zarówno przez komunistów jak i żydo-komunistów, też po stronie niby opozycji w stylu KOR, ROPCIO czy KPN oraz nowej II Solidarności pozbawionej polskich patriotów (efekty Stanu Wojennego i zmuszeniem do emigracji przeszło 1 mln polskich patriotów).
 
Ale... do niedawna mieliśmy "V rozbiór Polski", który rozpoczął się w 1976 roku w momencie przejęcia KOR przez spadkobierców żydo-komuny: Michnika,  Smolara, Lityńskiego, Kuronia, Geremka, Mazowieckiego i innych. Piszę o tym rozbiorze w cudzysłowu ponieważ można się zastanawiać, czy Polska faktycznie była Polskę w okresie komuny. Ale przyjmijmy, że pomiędzy rokiem 1956 a 1976 takową była... posiadała swój język, miejsce na mapie świata, itd.
 
O co chodziło? Ano o to, że gospodarczo Polska zyskała niesamowicie w latach 1970-1976, zbyt mocno jak dla etnicznie nam obcych. I wtedy postanowiono przejąć naszą gospodarkę, tą powstałą za tak krytykowanego E. Gierka. Właśnie ta spuścizna E. Gierka była obiektem złodziejskiej prywatyzacji od 1988 roku, bowiem tak naprawdę za czasów W. Jaruzelskiego nie wybudowano praktycznie nic i bazowano na wcześniejszym dorobku. Z demoludów mieliśmy najwartościowszą gospodarkę, największe aktywa, też jeżeli chodzi nie tylko o firmy, marki, ale też o zasoby naturalne. Przypominam, że E. Gierek też marzył o broni atomowej dla Polski. W czasie jego rządów oszacowano zasoby naturalne i te analizy do dzisiaj są aktualne.
 
Wedle mnie gospodarczo był to najlepszy czas dla Polski w okresie PRL, nie biorąc pod uwagę oczywiście ograniczeń wolnościowych, politycznych, komunistycznych. Oczywiście, że ten okres gierkowski można różnie oceniać, niemniej ja nie oceniam go gospodarczo negatywnie, jak na kraj uzależniony od ZSRR. Żeby być dobrze zrozumianym: politycznie cały okres komunistyczny uważam za zło, natomiast jako ekonomista oceniam też ten okres poprzez twarde dane i statystyki ekonomiczne.
 
Faktycznie rozwój polskiego przemysłu odbywał się to w większości na kredyt, ale w sumie wydawany był on na inwestycje a nie na konsumpcję.
 
Sławetne już zadłużenie zagraniczne jakie zostawił nam po sobie E. Gierek w 1980 roku wynosiło w walutach wymienialnych 24,1 mld USD a wymagalne płatności z tytułu obsługi zadłużenia zagranicznego na rok 1981 wynosiły 10,9 mld USD. Dług ten - mimo umorzenia jego części - spłaciliśmy dopiero w grudniu 2012 roku (po 32 latach!).
 
Tak więc w dużym przybliżeniu: dług E. Gierka na koniec 80-tego roku wraz z obsługą w roku 1981 (24,1+10,9+2)= ok. 37 mld USD i z tych pieniędzy powstało tysiące firm (nie wszystkie pod koniec lat 80-tych były aż tak mocno przestarzałe, żeby nie stanowiły konkurencji dla korporacji zachodnich, vide: przemysły: stoczniowy, wydobywczy, cukrowniczy, cementowy, chemiczny-Azoty, Anwil, farb i lakierów - Cieszyn czy Włocławek, spożywczy i wiele innych),  mieszkania, w których do dzisiaj mieszka ogromna ilość Polaków...
 
Według danych NBP zadłużenie zagraniczne Polski na koniec 2019 roku wyniosło 349,83 mld USD. Oczywiście nie można tego zadłużenia porównywać bezpośrednio z obecnym zadłużeniem, bowiem należałoby uwzględnić m.in. inflację, niemniej dziś mamy o wiele większy dług niż zostawiał nam E. Gierek.
 
Natomiast trzeba też doliczyć aspekt tzw. długu publicznego w III RP: Rząd PiS (licząc dla uproszczenia lata 2006, 2007) zwiększył dług publiczny (wg. metody ESA95) z poziomu 463,02 mld zł na koniec roku 2005 do poziomu 529,83 mld zł na koniec roku 2007, czyli o 66, 81 mld zł. Za rządów PO-PSL (licząc dla uproszczenia lata 2008-2014) dług publiczny wzrósł z poziomu 529,83 na koniec roku 2007 do poziomu ok. 1032,3 mld zł na koniec roku 2014, czyli o 502,47 mld zł. W roku 2015 dług ten spadł o jakieś grubo ponad 153 mld zł a wynikało to z efektów kreatywnej księgowości V. Rostowskiego i z kradzieży naszych - Polaków - pieniędzy z OFE i Funduszu Rezerwy Demograficznej. Na koniec 2015 roku (po kradzieży m.in. z OFE) oficjalnie było to około 877,3 mld. zł a na koniec 2019 roku 990,93 mld zł. Ten dług nie zawiera kwot, jakie państwo będzie musiało w przyszłości wydać na świadczenia dla przyszłych emerytów. Uwzględniając te wydatki dług publiczny (ukryty) sięga 3 a może i 5 bln. zł, co w przypadku pierwszej kwoty oznacza, że na jednego mieszkańca wypada grubo ponad 85 tys. zł.
 
Tej kategorii (tzw. długu publicznego, wewnętrznego/krajowego) praktycznie nie było w latach 1970-1976. Można ewentualnie oszacować tzw. wewnętrzny dług dewizowy, który można by zaliczyć do długu publicznego. Pod koniec lat 70-tych był bardzo mały (rzędu szacunkowo ok. 1-2 mld USD), pod koniec lat 80-tych było to ok. 5,5 - 6.0 mld USD. Natomiast od 1976 roku aż do 1989 roku mieliśmy tzw. nawis inflacyjny, czyli dług publiczny powstały w wyniku niedostarczenia towarów i usług po oficjalnych cenach, czyli inaczej jest to wartość popytu odłożonego w skali całego społeczeństwa wskutek niedostatecznej podaży w stosunku do wartości podaży (m.in. oszczędności przymusowe lub też np. przedpłaty na mieszkania czy samochody). Ale zauważmy, że ten nawis dopiero zaczął powstawać po 1976 roku a nie w latach 1970-1976. Trudno mi w tej chwili znaleźć ile jego było między 1976-1980, ale nie były to wartości duże.
 
Warto zauważyć, iż przez cały czas trwania III RP zarówno zadłużenie zagraniczne jak i dług publiczny systematycznie i mocno rosły i to przy jednoczesnym wyprzedaniu polskiej gospodarki i zniszczeniu nieraz całych gałęzi przemysłu (stoczniowy, elektroniczny)  i inwestycjach z reguły nieprodukcyjnych (nie przynoszących dochodu).
 
Podaję tylko przybliżone szacunki, ale one oddają mój punkt widzenia: rozbiór Polski zaczął się od 1976 roku a już z całym impetem przygotowawczym w latach 80-tych. Właśnie od początku lat 80-tych powstała nowa kategoria długu publicznego związana z finansowaniem deficytów budżetowych (np. w latach 1982-1986 państwo zaciągnęło w NBP kredyty na sfinansowanie deficytu w wysokości 639 mld złotych przy PKB w roku 1982 w wysokości 4580 mld zł - 14% PKB. W roku 1989 (ze względu na ogromną inflację było to 4,5% PKB).
 
I powstaje pytanie: dlaczego wszystko zaczęło się walić od 1976 roku, dlaczego nagle klub londyński (powstały - sic! w 1976 roku! i zrzeszający prywatne banki) zaczął nam podkładać kłody pod nogi? A wtedy Radom, KOR, opozycja KOR-owska (później już żydowska) a później katastrofa lat 80-tych i znów przypominam spotkanie Jaruzelskiego z Rockefellerem w 1985 i powstanie Fundacji S. Batorego G. Sorosa w 1988 roku, która de facto była stworzona do nadzoru nad polską prywatyzacją... później były strajki 1988 rok, zdradliwe: OS i Magdalenka i plan L. Balcerowicza, czyli Sachsa-Sorosa-Lipmana i wyprzedaż Polski, wrogie gospodarcze przejęcie.
 
I jeszcze dygresyjnie.
 
Nasze myślenie ogólnie jest spaczone propagandą lat 80-tych, później 90-tych a nawet do dzisiaj. Ja akurat studiowałem ekonomię w latach 1988/1993, czyli na przełomie dziejów w Polsce. I wtedy nam wmawiano, że "kapitał nie ma narodowości", "to, co państwowe jest złe", "Polska jest zacofana i wymaga importu kapitału oraz konw-how", "tylko rynek i jego niewidzialna ręka reguluje wolną gospodarkę",  "liberalizm gospodarczy jest (ekonomia klasyczna, neoklasyczna czy monetaryzm) najlepszą formą funkcjonowania gospodarki - nawet mocno krytykowano keynesizm", "jedyną szansą i jedyną drogą jest prywatyzacja, nawet firmę nieraz należy sprzedać za złotówkę", "najlepszym planem jest plan L. Balcerowicza", itd.
 
Oczywiście wtedy byłem zafascynowany L. Balcerowiczem i tym zalewem towarów z Zachodu. Pierwsze czerwone światełko zaświeciło po dyskusji (chyba w 1992) L. Balcerowicza z G.W. Kołodko. Kołodko niemal "zmiażdżył" merytorycznie L. Balcerowicza a wtedy jego ocena planu transformacji była strasznie negatywna i w sumie tamte jego argumenty i przewidywania się sprawdziły. Drugie czerwone światełko zaświeciło dla mnie po Nocnej Zmianie roku 1992 i od tej pory już mam ugruntowaną negatywną swoją opinię na temat całej III RP.
 
I właśnie od tych momentów zacząłem jeszcze mocniej wgłębić się w historię gospodarczą kapitalizmu i okazało się, że plan Balcerowicza (Sorosa-Sachsa-Lipmana) był po prostu planem wrogiego, konkurencyjnego przejęcia naszej gospodarki. A takie wrogie przejęcie polega albo na zniszczeniu danej firmy lub jej zakupie i przejęciu jej marek. Zniszczenie powoduje pozbycie się konkurenta i otwiera nowe rynki na własne produkty (często przejęte firmy zaprzestawały produkcji a stawały się magazynami dla zagranicznych produktów). Zakup i przejęcie marek zwiększa aktywa firmy przejmującej i pozwala na transfer zysków za granicę. Dzisiaj niemal wszystkie onegdaj znane i silne marki polskie są już dawno nie naszą własnością.
 
Co oni z taką determinacją chcieli przejąć lub zniszczyć? No właśnie - naszą cenną gospodarkę (firmy, marki, ziemię, zasoby), która powstała przede wszystkim w latach 1970-1976. To był łakomy kąsek, na który mieli (i do dzisiaj mają) koncerny międzynarodowe.
 
Zwróćmy uwagę, że po naszej stronie często mówimy, że plan Balcerowicza (S-S-L) był złodziejską prywatyzacją, która zniszczyła nasz przemysł i doprowadziła do jego upadku oraz bezrobocia i pauperyzacji Polaków. Krzyczymy o tym głośno, że III RP pozbawiła nas aktyw. Ale jakoś nie mówimy, co tak zostało zniszczone, bo trudno nam wykrztusić  z siebie, że III RP zniszczyła i sprzedała... przede wszystkim gospodarczy dorobek E. Gierka.
 
Bo przecież w latach 1980-1989 prawie - na co już wskazywałem - w ogóle nie budowano fabryk a wprost przeciwnie - właśnie lata 80-te były wstępem do przejęcia i zniszczenia dorobku E. Gierka, t.j. w tych latach Jaruzel i spółka działali na rzecz obniżenia wartości naszej gospodarki, nawet sztucznie tak, aby po przyjściu kapitału zachodniego wszyscy Polacy byli przekonani, że nasza gospodarka jest beznadziejna a te działania spowodowały też obniżenie wartości (ceny) naszych firm i marek przy sprzedaży (prywatyzacji). Do tego propaganda ekonomiczna syjonistycznych ekonomistów i polityka wstydu oraz kompleksu niższości prowadzona przez liberalno-lewackie elity, w tym media.
 
Jeszcze raz zwrócę uwagę na waszyngtońskie spotkanie w 1985 roku D. Rockefellera z W. Jaruzelskim. Dawidek - czego nie robił - nawet zjechał ze swojego najwyższego piętra i osobiście przywitał Jaruzela przed swoim budynkiem. Później powstała Fundacja Batorego G. Sorosa (1988), która miała nadzorować i pilnować skuteczności złodziejskiej transformacji ustrojowej. I czy teraz dziwimy się "grubej kresce"? Ustalono po prostu, że część majątku zostanie zawłaszczona przez dawnych aparatczyków (uwłaszczenie nomenklatury), część damy "konstruktywnej opozycji", część oddamy obcym, przy czym i tak ostatecznie nawet te spółki nomenklaturowe oraz "konstruktywne opozycyjnie" i tak ostatecznie przeszły we władanie korporacji zagranicznych (władanie lub zostały zniszczone) - vide banki.
 
I już na koniec.
 
Polacy w swojej masie byli przez cały czas PRL-u antykomunistyczni, ale to też zostało wykorzystane przeciwko nam. Otóż żydo-komuniści i komuniści (aparatczycy) wewnątrz cały czas tworzyli niejawne frakcje walczące o władzę. I niestety te wewnątrzpartyjna walka o władzę była czynnikiem inicjującym nasze "powstania" antykomunistyczne: w 1956, 1968, 1970, 1980, 1988-1989. Przykre, ale wykorzystano do własnych celów naszą naiwność i genetyczny antykomunizm. Sam kiedyś słyszałem, jak jeden ważny członek KC gdzieś na początku chyba 1991 roku ze śmiechem powiedział, że te wszystkie zrywy to była "ich robota". Wtedy uważałem go za idiotę i nawet się oburzyłem, ale dziś uważam, że miał poniekąd rację i mówił prawdę. W 1980 roku "rewolucja Solidarności" wymknęła im się spod kontroli (też z powodu duchowego wsparcia Polaków przez św. JPII)... więc wprowadzili Stan Wojenny, zmusili do emigracji ponad 1 mln najlepszych patriotów, resztę spauperyzowano i odsunięto i znów było tak jak być powinno: Bolek i spółka Geremka była jedyną opozycją, która się dogadała po prostu ze swoimi z drugiej strony (Magdalenka, OS). A wcześniej - powtórzę Jaruzel w Waszyngotnie a Soros w Polsce.
 
Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw)
http://krzysztofjaw.blogspot.com/(link is external)
kjahog@gmail.com

KOMENTARZE

  • Autor
    Jak można podważać zbawienną rolę KORników? Toć to "ojcowie założyciele" tzw. "wolnej Polski".
    Chciałbym jeszcze przypomnieć, że np super bohater Macierewicz był prominentnym członkiem-załozycielem KOR. PO PiS nigdy się nie odciął od KOR a L.Kaczynski był aktywnym uczestnikiem Magdalenkowej zdrady i chlał przy blasku hanukowych świec.
  • Dziś
    4****
  • .
    Jakby było tak dobrze do roku 1976 to w jakim celu Gomułka przygotowywał w 1967 plan reformy gospodarki?
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 10:31:16
    Ja wiem, że się nie zgodzimy, ale wydaje mi się, że zarówno L. Kaczyński jak i A. Macierewicz przejrzeli na oczy właśnie w 1992 roku i odeszli od magdalenkowego podziału polskiej sceny politycznej. Osobiście za kreta postkomuny uważam J. Korwin - Mikkego, który swoim kiepsko przygotowanym projektem dezubekizacji i lustracji doprowadził do obalenia w 1992 roku obozu rządzonego przez J. Olszewskiego.

    Oczywiście jest też teoria, że w czasie zdrady magdalenkowej i okrągłostołowej tzw. "opozycja" dogadała się z komuną i opanowała wszystkie strony sceny politycznej w Polsce (od dzisiejszej SLD po dzisiejszy PiS).

    Wszystko jednak są to tylko hipotezy. Ja przedstawiłem swoją jako przyczynek do dyskusji.

    Pozdrawiam
  • @programista 10:59:38
    Ale to E. Gierek doprowadził do tej reformy.
    Pzdr
  • @krzysztofjaw 11:17:22
    Gierek porzucił reformę przygotowaną przez Gomułkę.
  • To
    Spotkanie Jaruzelski- Rockefeller chyba miało miejsce w New York. Jaruzelski trafił tam, oficjalnie był gościem 50 sesji ONZ. O ile dobrze pamiętam.
    Gierek kombinował ,,Polską bombę atomową,, i niewykluczone, że i sowieciarze i amerykańce mogli postarać się, aby go ,,skasować,,.
    Polska za Gierka otworzyła się na zachód, zaczęliśmy także eksportować różne towary, co przemysłowcom z zachodu mogło się niespodobać, bo widzieli nowego konkurenta dla swoich produktów. To, o czym mówił Andrzej Gwiazda, mówił o rozmowie z ambasadorem USA gdzieś chyba w 88 roku? Ten ambasador powiedział mu, że muszą skasować nasz przemysł, bo ,,nas zarżniecie,, swoimi cenami i tańszymi kosztami produkcji, chyba tak się wyraził. Zresztą jaki problem państwa zachodu mają dziś z Chinami? Właśnie taki.
  • "Inwestycje na kredyt"...
    Gierek mając "swój" Narodowy Bank Polski nie musiał brać kredytów, bo stosując parytet gospodarczy opracowany przez międzywojennego ekonomistę, na którego Piłsudski dostał zlecenie od światowej lichwy (co zrealizował w Zamachu Majowym), mógł praktycznie bez żadnych przeszkód budować polską gospodarkę, co zresztą robił.
    Dostał jednak pewnie "propozycję" kredytu od lichwy, której chyba nie przyjął. Zmienił jednak zdanie, gdy mu zamordowali siostrę w Lasku bytkowskim w Siemianowicach.

    Jak wiemy, zmienił zdanie, wziął kredyt, ale tak jak piszesz nie przejadł go, jak niektórzy teraz ideolodzy próbują nam wmawiać, a wybudował potężny potencjał gospodarczy, który szabrują po tzw "odzyskaniu" wolności i do dzisiaj nie mogą rozszabrować. Tyle tego było.
    Tutaj można obejrzeć bardzo skromny przegląd tego potencjału :
    https://www.youtube.com/watch?v=KipoyNFRHyg
  • @zbig71 11:42:55
    Możliwe, że to spotkanie było w New Yorku, ale to szczegół. Prawdą jest natomiast to, że polskie produkty w latach 70-tych były w niektórych branżach bardzo konkurencyjne na rynkach zagranicznych i gdyby nie kaganiec polityczny ZSRR to mogło sie to dobrze rozwijać. A kto chciał skasować Gierka... tu już mamy wiele hipotez. ja podałem jedną z nich.


    Pozdrawiam
  • @krzysztofjaw 11:16:50
    "zarówno L. Kaczyński jak i A. Macierewicz przejrzeli na oczy właśnie w 1992 roku i odeszli od magdalenkowego podziału polskiej sceny politycznej"

    To było inaczej. Wałęsa nie dał się sobą sterować i tyle.

    https://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/lech-walesa-i-jaroslaw-kaczynski-blisko-wspolpracowali-skad-wziela-sie-nienawisc/hdf8r7p

    https://tvn24.pl/magazyn-tvn24/zdjecie-z-walesa-mial-tylko-jaroslaw,83,1677
  • @krzysztofjaw 11:16:50
    Hahahaahahhahahahahhahahahhahahahaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa. Oni przejrzeli? Czy mocodawcy ich ustawili w odpowiedniej pozycji? Macierewicz to agent. Nie pozwał Płatka, ani Friszke. A to znaczy, że Antoni to był kapuś. Kuroń przynajmniej był odważny. A tacycjak Macier czy Niesioł kapują od pierwszego przesłuchania
  • @Pedant 11:56:18
    Nie dał sobą sterować. Bo już Wschowski nim sterował
  • @Wican 11:58:56
    Macierewicz i Naimski byli w latach 80 tych z wizytą o Regana. To wiemy z oficjalnych spotkań, są zrobione zdjęcia. Ciekawe, z kim spotkali się tam nieoficjalnie.
    Zresztą nie kto inny jak L.Miller miał ,,odczyty,, w Langley po zakończeniu swojego premierostwa.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 10:31:16
    Zdrajca L. Kaczyński również działał w KOR:
    " Od 1977 współpracownik Biura Interwencyjnego KOR, następnie KSS KOR, 1978-1980 autor w niezależnym piśmie „Robotnik Wybrzeża”, kolporter „Robotnika” i „Biuletynu Informacyjnego” KSS KOR"
    (za. Encyklopedią Solidarności)
  • @Robik 12:13:04
    Ja słyszałem, że to Macierewicz z Naimskim zakładali KOR. I że Michnik, Kuroń i Lityński KOR przejęli.
  • @zbig71 12:08:30
    ZMiana sojuszy nastąpiła.
  • @krzysztofjaw 11:16:50
    Bardzo wartościowy przyczynek, jest o czym dyskutować.

    //wydaje mi się, że zarówno L. Kaczyński jak i A. Macierewicz przejrzeli na oczy właśnie w 1992 roku i odeszli od magdalenkowego podziału polskiej sceny politycznej. //

    Litości... Ty tak na poważnie?...
  • @Wican 12:21:33
    Nastąpiła w 89 roku. I towarzysz Miller ,, się przewertował,,.
  • @Robik 12:13:04
    No widzisz? Taką postać pominąłem...
    A braciszek spał i spał aż się obudził z buławą kaczelnika :)
    Jak można wierzyć takim kreaturom i na nich głosować? Doprawdy nie wiem.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 12:37:03
    To może i Michnik jeszcze "przejrzy na oczy" i wszyscy razem odtańczymy sobie wesołego oberka?
  • @Robik 13:27:26
    Nie bój się, już tańczą tylko za zamkniętymi drzwiami. Ich "kłótnie" to teatrzyk dla plebsu.
  • " Mieliśmy III oficjalne rozbiory Polski, gdzie nas podzielono terytorialnie i pozbawiono państwa"
    -
    "nas podzielono" ?

    Sejmy szlacheckiej podzieliły Rzeczpospolitą.

    "przetrwaliśmy" ?

    Wypada wspomnieć , że dzięki Królestwu Polskiemu., " bo czy Polska faktycznie była Polskę w okresie komuny.( jak w okresie Królestwa Polskiego -Z.J.)Ale przyjmijmy, że pomiędzy rokiem 1956 a 1976 takową była... posiadała swój język, miejsce na mapie świata, itd"

    Dziwi mnie w tak obszernym opracowaniu cisza o państwie watykańskim, które cały czas czarowało świadomość Polaków 'lepszością cywilizacji zachodniej".

    Przecież nie tylko Wolna Europa o tym przekonywała mieszkańców PRL.

    Najliczniejsza struktura organizacyjna niepodlegająca Moskwie przygotowała robotników i chłopów, w większości katolików, do politycznego i ekonomicznego samobójstwa.
    Bez kościelnej promocji "zachodu" tak łatwo i tanio nie udałoby się "balcerowiczopodobnym" zaprzepaścić dorobek PRL.

    Dla jasności.
    Też byłem ofiarą złudzenia kościelnego patriotyzmu...
    Nie winię jednak funkcjonariuszy watykańskich.
    Oni pracowali dla interesów swojej korporacji religijnej.
    Winię siebie za naiwność, choć ojciec ostrzegał "...uważaj na purpuratów".

    Teraz nadrabiam.

    Staram się swoim blogowaniem ostrzec młodych rodaków.

    Wiara w Chrystusa nie wymaga konkordatu, ani etatowych katechetów w szkole, ani komisji majątkowych, ani paszportów dyplomatycznych, ani zwolnień celnych , podatkowych itd.itp.

    Młodzi Polacy, weźcie to pod uwagę.
    Wcześniej niż ja przekonałem się o słuszności ojcowskiego ostrzeżenia.
    Mniej sięrozczarujecie.
  • Ja mam pytanie
    Zapytam wszystkich. Dlaczego Balcerowicz(Bucholtz) chodzi sobie spokojnie po Polskiej ziemi. Udziela wywiadów, występuje w tv , a nie gnije w kazamatach
  • @goat 14:16:20
    Dlatego, bo Michnik, Kwaśniewski, Kaczyński, Duda, itp są ,,elitą,, narodu.
  • @Zbigniew Jacniacki 14:14:27
    Wszystkich księży zamierza pan wrzucić do jednego worka?
  • @zbig71 14:24:42....do jednego worka?...
    -
    Jakiego worka?

    Że pracują dla Watykanu?
    To tak.

    Oczywiście część z nich, zwłaszcza z poziomu początkującego wikarego, może święcie wierzyć w patriotyczne kościelne deklamacje.

    Ale z biegiem lat
    -mistyk wystygł
    wynik cynik.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 13:38:48
    Można i przyjąć taką teorię, że ta dzisiejsza polityka, ale i cała w tzw. III RP to teatrzyk dla pospólstwa. Jednakże nie można pominąć faktu, że w zależności od tego, kto nas wspiera mamy do czynienia z teatrzykiem niemiecko-rosyjskim lub amerykańsko-izraelskim. Kwestią do rozstrzygnięcia jest czy pomiędzy PiS a PO i wszystkimi oprócz Konfederacji partiami istnieje jakieś porozumienie co obsadzenia całej sceny politycznej w Polsce i to porozumienie jaszcze jako pokłosie umów z Magdalenki. Mówiąc o Konfederacji to mam nadzieję, że ta partia okrzepnie, ale bez szarej eminencji jaką jest JKM.

    Powyższa teoria jest bardzo popularna w niektórych środowiskach. Ale czy tak jest na pewno? Tego dowiemy się dopiero za jakiś czas... raczej dłuższy niż krótszy.

    Na dzisiaj jest natomiast tak, że raczej nie uważam, że kłótnie między PO i PiSem są sztuczne. Może sie mylę, ale nie mam podstaw żeby mysleć inaczej.

    Pozdrawiam
  • @krzysztofjaw 14:32:47
    JKM ma już 78lat więc niech pan się nim nie przejmuje. To jego ostatnia kadencja.
    Mimo to, uważam, że strasznie pan go nie lubi. Za co, nie będę pytał, wiem, że za ,,spartolenie lustracji,,.
    Co dla mnie jest niezrozumiałe.
  • @Zbigniew Jacniacki 14:31:50
    Zasada zbiorowej odpowiedzialności to domena socjalistów narodowych i międzynarodowych.
  • @zbig71 15:21:21...Zasada zbiorowej odpowiedzialności to domena socjalistów narodowych i międzynarodowych...
    -

    Pan marzy o jakieś odpowiedzialności?

    Ja napisałem o lojalności watykańskiej i jej konsekwencji dla Polaków.

    Odpowiedzialność międzypaństwową mogą wyegzekwować tylko suwerenne państwa, typu 5 członków Rady Bezpieczeństwa ONZ.
    RP do nich nie należy.
  • @Zbigniew Jacniacki 15:28:57
    Nie należy. Tylko czy to wina Watykanu?
  • @zbig71 15:34:08....Nie należy. Tylko czy to wina Watykanu?...
    -
    Nic takiego nie sugerowałem.

    To Pan napisał o odpowiedzialności .

    Powtórzę, ja wspominałem , że Watykan prowadzi politykę informacyjną zachęcająca Polaków do zawierzenia "zachodowi".

    Bez tej propagandy "balcerowiczopodobni" nie mieliby szans.
  • @Zbigniew Jacniacki 15:42:13
    Może tak, a może nie. To lewica laicka przyspawała się do kościoła w latach 80 tych.
    To co dziś mamy to w dużej mierze zasługa żydokomuny i bezpieki.
  • @zbig71 15:21:21
    i Żydów
  • @krzysztofjaw
    5. i pzdr.
  • @zbig71 15:34:08
    DLa jednych psycholi winny Watykan, dla innych Żydzi. A nikt nie myśli o kiepskim narodzie
  • @zbig71 16:12:39...To lewica laicka przyspawała się do kościoła w latach 80 tych....
    -
    Żyłem w tamtych czasach .

    Bez zgody Kościoła to przyspawanie nie byłoby możliwe.
  • @Zbigniew Jacniacki 16:27:51
    Sobór drugi i nawrót KK do Żydostwa i pogaństwa. Ale to tobie chyba pasuje?
  • @Wican 16:32:16
    -
    1.Co mi pasuje?

    2.Jaki związek z promowaniem wśród robotników i chłopów w PRL "zachodniego modelu" ma Sobór Watykański II?
  • @Zbigniew Jacniacki 16:40:02
    Otwarcie KK na lewusów. Takich jak ty. Którzy wykorzystali Kościół będąc jego wrogami, panie michnikowcu
  • @Wican 17:11:10....Otwarcie KK na lewusów. Takich jak ty....
    -
    Zero trafień...
    Próbuj dalej...
    Może coś się przylepi...
  • @Wican 17:11:10
    Faktycznie, zero trafień.
  • @Zbigniew Jacniacki 16:40:02
    Szkoda, że ,,nasza,, komuna nie wpadła na pomysł taki, jak komuna Chińska.
  • "V rozbiór Polski" rozpoczął się w 1976 roku..."
    Czy można rozebrać coś - co już zostało rozebrane? Przedtem byliśmy satelitą Moskwy - teraz jesteśmy satelitą "Brukseli".
    Wniosek?
    Gra - począwszy od IV rozbioru - toczy się o to aby podczas zmian mądrości etapu - jakimś cudem - tubylcy nie przejęli władzy nad krajem swoich przodków - i tyle. Natomiast czarci pomiot czy to angielskojęzyczny czy to polskojęzyczny czy to rosyjskojęzyczny, etc. - dogaduje się i planuje - w ciszy gabinetów.
  • @Wican 16:24:33
    Polski naród jest w tej nieszczęśliwej sytuacji, że leży w centrum Europy pomiędzy wrogimi nam sąsiadami. Przeżyliśmy dużo złego i zawsze wychodzilismy obronną ręką. Myślę, że nie jesteśmy tacy źli.

    Pozdrawiam
  • @krzysztofjaw
    Pamiętam jak wiozłem na zestawie barek walcownię kupioną we Francji dla Huty Katowice, a był to już pordzewiały złom. Huta odebrała ode mnie w porcie Gliwice i zezłomowała. Nikt za ten zakup nie odpowiedział bo kupno było za łapówkę,zakup wpisano w koszta budowy i po balu.
  • @krzysztofjaw 18:46:35
    "w centrum Europy pomiędzy wrogimi nam sąsiadami. Przeżyliśmy dużo złego i zawsze wychodzilismy obronną ręką"

    Szczególnie spektakularne było zwycięstwo nad Trzecią Rzeszą i zatknięcie polskiej flagi na Reichstagu (2 maja)
  • @Pedant 19:37:36
    Swoją drogą jestem ciekaw czy 8 maja usłyszymy coś o polskim wojsku, które zdobywało Berlin?

    Założę się, że będzie cisza bo to przecież "ruskie onuce" były.
  • @krzysztofjaw 18:46:35
    Ale defetystyczne nastawienie. Wg mnie, to może być atut. Jesteśmy łącznikiem między północą a południem i wschodem a zachodem.
    Użalanie się to nie musi być polska norma. Ale obecnie do tego nas doprowadzają PiSiaccy pryncypałowie z Jerozolimy i Waszyngtonu. Kiedyś inni. Nasze położenie to atut. A użalanie się nad złym losem? To raczej powinno dyskwalifikować
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 19:42:16
    Pewnie usłyszymy coś o Żydach. teraz nie ma dnia, aby na jakimś kanale TVP nie było czegoś o "zasługach" żydostwa dla Polski. Pisiory już nawet nie udają, że reprezentują Polskę. !0 kwietnia użalali się nad katastrofą lotniczą a nie nad ofiarami katynia. Cóż, mierny prezydencik potrzebuje lansu i tworzenia mitu. Bo ze swoich działań nie da się go wybronić, ani uczynić go mężem stanu. Dymali go Litwini, dymał Sakasvili, cwelował Juszczenko. Taki to był prezydencik. A Duda jeszcze gorszy, bo Dudę to dyma już każdy i do tego jest traktowany jak miłościk masochizmu. Lecha dymali, ale też stawiali mu pomniki. Dudę dymają i nim pomiatają wprost. Jest bity, kopany i jeszcze głupkowato się cieszy. Dobrze, że moi dziadkowie ani mój ojciec tego nie dożyli. Jeden z dziadków t chodził w baranim kożuchu i jak się wnerwił to potrafił nabluzgać komendantowi MO, naczelnikowi gminy, ale też proboszczowi a raz nawet biskupowi za proboszcza. Teraz by polował na spotkania z Gumisiem
  • @zbig71 14:22:45
    Nie, nie dlatego że oni są "elitami". Tylko dlatego, że większość z nas to niedorozwoje.
  • @goat 20:01:26
    Nie z nas. Z ich. Niezależnie od naszych "walk" polemicznych, to na tym portalu jest akurat nadreprezentacja ludzi światłych (gdy idzie o procent ludzi światłych w ogóle). A dzisiaj jestem w wojowniczym nastroju. W piątek zrobiłem grilla i z 50 osób sie przewaliło. Ale każdego, kogo się dało zaprosiłem. I ja zero alkoholu, bo spodziewałem się, że ktoś zgłosi i przyjedzie choć jedna radiolka. A z nimi chciałem dyskutować na pełnej trzeźwości. A tu nic. Nikt nie zakapował. Ktoś przyniósł piro. Żółto niebieskie bo to był żużlo fan Stali Gorzów. Ale impreza (każdy wchodził kiedy chciał i wnosił co chciał-moje psy są całkowicie niegroźne, a koty tym bardziej) pokazała, że dużo ludzi ma wyjebkę na obecne ograniczenia. Aż się zdziwiłem. Wieś na niecałe 800 osób, a na grillu jakieś 50. I z czym popadnie do zarcia i pica (piwo, wino, wódka, bimber...). To jednak przywraca wiarę, ze nie cały naród dał sie ogłupić.
  • Orszulik,Dąbrowski, Gocłowski
    W 1980 roku "rewolucja Solidarności" wymknęła im się spod kontroli (też z powodu duchowego wsparcia Polaków przez św. JPII)..
    To niby Wojtyła nie wiedział co się święci? Wyżej wymieniona trójka nie dzieliła się z Magdalenki informacjami z Watykanem? Duchowe wsparcie. Panie Krzysztofie ocknij się, już raz zwróciłem uwagę na Wojtyłę przy popieraniu NWO
  • JKM strasznie pan go nie lubi.
    JKM nie ,,spartolił lustracji,,.
    Sejm zatwierdził jego (klubu) Ustawę lustracyjną.

    Wykonawcą tej ustawy był ówczesny minister Antoni Macierewicz i on spartolił lustrację. Proszę poczytać treść ustawy i jej wykonanie.
  • @Wican 20:14:54
    Napisałem większość, nie wszyscy. Ale takiego gada jak Bucholtz to powinien ktoś ustrzelić, jak Narutowicza. To jest jakiś chyba kolejny cud z nad Wisły, że on jeszcze chodzi po tej ziemi
  • @goat 20:19:33
    I tutaj się z tobą zgodzę. Jan Paweł II to był wytrawny polityk i "duży" umysł. Stąd większa jego wina, że popierał neokoństwo
  • @bogo271 20:25:49
    To pokazuje, że Krzysztof po tych samych skzoleniach co kula lis i inni neonowi pisiacy. Taką wszyscy obrali narrację. A że to niezgodne z prawdą historyczną? piSiory tym się nie przejmują
  • @goat 20:27:48
    Kto to jest Bucholtz?
  • @Wican 20:30:45
    Kolega określa w ten sposób Balcerowicza.
  • @bogo271 20:25:49
    Musiał autora Korwin rozczarować.
  • @Wican 20:28:34
    No i wybór na stolicę Piotrową był w idealnym czasie.
  • @Wican 20:28:34
    Dzięki nim został papieżem.
    Poprzednik został "dymisjonowany" po miesiącu, nie rokował...
  • @Wican 20:30:45
    http://yelita.pl/artykuly/art/balcerowicz
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 20:44:49
    Patrząc na los Lucianiego, to Ratzinger miał w sumie farta. Ale jak głosowanie nie pójdzie "po myśli" to trzeba zrobić kolejne. Aż ójdzie "po myśli". I mieliśmy Jana Pawła II a teraz mamy jezuitę, qrwa.
  • @kula Lis 69 18:47:52
    Oczywiście, że były duże przekręty. Wiele z tych kredytowych pieniędzy zmarnowano kupując złom, ale suma sumarum jednak gospodarkę Gierek zbudował całkiem solidną.
    Pozdrawiam
  • @zbig71 20:43:21
    Raczej nigdy JKM nie lubiłem i nigdy nie dałem się zaświrować na jego liberalne gadki. To on spartolił dekomunizację i lustrację. To on zawsze niweczył trudy odbudowywania się polskiej myśli narodowej i po części niezależnej, neoliberalnej w starym znaczeniu. To dawny członek SD tolerowanego przez komunistów. Wróbelki ćwierkają, że to Stronnictwo Demokratyczne to była w dużej mierze masońska organizacja. JKM w sumie nigdy nie pracował... Zawsze żyrował na polityce i był zawsze koniem trojańskim wszędzie, gdzie sie pojawił. Mam tylko nadzieję, że nie rozbije od środka Konfederacji.

    Wbrew temu, że jestem określany fanatycznym pisowcem to kibicuję Konfederacji. Może odbuduje ruch narodowy w Polsce a to byłoby bardzo dobre dla naszej sceny politycznej. Niech przetrwają te pięć lat, może okrzepną.
    Pozdrawiam
  • @Wican 20:51:22
    Nie ma co przeklinać. Ja też mam sporo zastrzeżeń do obecnego papieża... A JPII? Tak namawiał nas do wejścia do UE, ale tej, którą proponowali jej założyciele, czyli opartej na chrześcijaństwie. Mało tego uważał, żę właśnie my możemy odrodzić chrześcijaństwo w Europie. Niestety UE poszła w złym kierunku i nie można dziś uważać, że to wina JPII.

    Pozdrawiam
  • @krzysztofjaw 21:27:06
    Skoro kibicujesz Konfederacji to dlaczego agitujesz codziennie za PiS?
  • @krzysztofjaw 21:30:20
    A który papież jest prawdziwy?
  • @krzysztofjaw 21:27:06
    Korwin nie jest narodowcem tylko konserwatywnym liberałem. Ale już ileś razy pisałem panu, o lustracji, więc szkoda mojego i pańskiego czasu. Szanuję pańskie zdanie.
    Tylko w pierwszej turze nie głosuj pan na ulubieńca Żydów Dudę.
  • Bardzo smutny wywiad w mediach Narodowych,z ambasadorem Krzysztofem Balińskim.
    https://youtu.be/3rXf01aH6zk
  • @zbig71 to tylko JKM ale prawdziee
    Było to posiedzenie Sejmu, zwołane specjalnie z powodu wizyty w Polsce prezydenta Izraela. Wygłoszono przemówienia i marszałek Sejmu chciał jeszcze kilka rzeczy zrobić. Ja wtedy spojrzałem na ławę, wtedy to się nazywało Unii Demokratycznej wcześniej ROAD, to miało różne nazwy, to zobaczyłem, że z powodu zaproszenia przez prezydenta Izraela na lunch dziwnym trafem samych ludzi z Unii Demokratycznej, całej ich czołówki nie było, całego ich przywództwa. Nie wiem, czemu akurat z Unii Demokratycznej, ale akurat tylko ich zaprosił. Została banda gęsi, która bez przywództwa nic nie potrafiła zrobić i stwierdziłem, że jest szansa przepchnięcia tej ustawy, no i napisaliśmy ją na kolanie. Ta ustawa jest zresztą z jednym błędem formalnym. Oprócz tego błędu formalnego, zrobiliśmy też drugi błąd, trzeba było zacząć tę lustrację od Trybunału Konstytucyjnego, a żeśmy zapomnieli, że w myśl polskich przepisów sędziowie TK nie są sędziami. Tam było oczywiście o sędziach, ale nie było TK. Od tego trzeba było zacząć. My nie pomyśleliśmy, a oni pomyśleli i obsadzili swoimi agentami TK. Macierewicz miał ujawnić agentów UB i SB na stanowiskach, w oryginalnej ustawie miało to być: senatorów, posłów, ministrów, wojewodów, a po poprawkach również prezydenta i wójtów, co było strasznym błędem. Dlatego, bo po tym pół Polski się przeciw nam zwróciło i dodatkowo prezydent. W oryginale tego nie było, ja wcześniej wiedziałem, że Wałęsa jest agentem i nie chciałem tego ujawniać, bo to wstyd. Dlaczego mówię, że Antoni Macierewicz nie wykonał tej ustawy? Macierewicz przyznał się publicznie na zebraniach i na piśmie również to jest, że ujawnił tylko tych agentów UB i SB, którzy już nie pracowali dla UOP. Czyli ujawnił mniej więcej jedną siódmą liczby agentów. Część dalej siedziało w Sejmie i Senacie. Przy nazwisku każdego ujawnionego agenta z listy Macierewicza była data, kiedy przestał być agentem. Ujawnił nieistotnych ludzi, kompletnie nieistotnych – powiedział JKM. – 85% agentów UB i SB dalej pracowało dla UOP i pracuje dalej dla ABW oczywiście nie aż tyle, bo część się wykruszyła z wiekiem. Część umarła, część przeszła na emeryturę, ale część nadal pracuje
  • @krzysztofjaw 21:30:20
    Mimo wszystko Papież powinien wiedzieć co dzieje się w Europie po 68 roku.
  • @bogo271 22:12:49
    No dokładnie. Tylko czemu pan Krzysztof tak uwziął się na nieszczęsnego JKM-a?
  • @zbig71 21:58:31
    Ja też się uważam za konserwatystę liberalnego, ale nie w takim kierunku jakim od zawsze podążał JKM. Ale ogólnie takie moje poglądy dotyczą gospodarki we współczesnym jej kształcie, gdzie idee liberalne (czyste) są po prostu nierealne. Politycznie jestem za monarchią konstytucyjną, ale to też jest w Polsce nierealne, więc zostaje ta demokracja...

    Ale ruch narodowy jest w Polsce potrzebny, bo sam też uważam się za nacjonalistę w dobrym tego słowa znaczeniu: nie mylić z szowinizmem, faszyzmem czy nazizmem.

    Pozdrawiam
  • @zbig71 22:31:11
    Dlaczego się uwziąłem? To już wytłumaczyłem, ale szczegółowo przytoczę (przepraszam za obszerność):

    Warto tedy przedstawić chronologię zdarzeń w latach 1991-1992:



    - 23 grudnia 1991 - roku powołanie rządu J. Olszewskiego (po nieudanej misji B. Geremka i także nieudanej próbie kontynuacji rządów przez J.K Bieleckiego),

    - 26 (25?) grudnia 1991 - rozwiązanie ZSRR i powstanie Federacji Rosyjskiej,

    - styczeń 1992 roku - podjęcie przez J. Olszewskiego decyzji o wstrzymaniu wszystkich prywatyzacji i preferowanie tzw. akcjonariatu pracowniczego. Rząd J. K. Bieleckiego przez 11 miesięcy sprywatyzował/wyprzedał 1208 zakładów z około 8, 5 tysiąca będących ówcześnie we władaniu państwa, rząd J. Olszewskiego przez 6 miesięcy 1 zakład, w latach 1988-1989 powstało 12 tys. spółek zakładanych na bazie państwowych zakładów z reguły przez dyrektorów tych przedsiębiorstw. Decyzja ta zastopowała plan Sachsa-Sorosa (L. Balcerowicza) oraz procesy: uwłaszczenia się postkomunistów na polskim majątku narodowym i wrogiego przejmowanie polskich firm przez kapitał zagraniczny. Wywołało to co oczywiście konflikt z całym establishmentem wykonawców planu Sachsa-Sorosa i "grubej kreski" - UD, KLD, i całej uwłaszczeniowej lewicy!,

    - kwartał 1992 roku - decyzje (lub ich zatwierdzenie i kontynuacja) dotyczące m.in.: koncesji na import paliw, cen gwarantowanych dla rolników, ceł na żywność, wprowadzenia płacy minimalnej, wprowadzenie dopłat do rolnictwa; prace nad wstąpieniem do NATO i wycofaniem wojsk sowieckich z Polski,

    - marzec 1992 - negacja zaproponowanych w tymże miesiącu koncepcji L. Wałęsy dotyczących utworzenia tzw. NATO-bis i EWG-bis,

    - 22 maja 1992 roku - zablokowanie przez J. Olszewskiego podpisania w Moskwie przez L. Wałęsę tzw. "klauzuli polko-rosyjskiego traktatu o przyjaźni i dobrosąsiedzkiej współpracy", która przekazywała bazy rosyjskie (po opuszczeniu wojsk sowieckich) w ręce międzynarodowych spółek polsko-rosyjskich (czyli tak naprawdę przyszłych agend wywiadu sowieckiego i "maszynek do robienia pieniędzy dla postkomunistów i zdrajców magdalenkowo-okragłostołowych"),

    - 24 maja 19992 roku (po fiasku umowy L. Wałęsy z Rosją sic! i wiedząc o przygotowaniach rządu do lustracji i dekomunizacji) - podjęcie przez UD uchwały wzywającej rząd J. Olszewskiego do dymisji,

    - 26 maja 1992 roku - cofnięcie przez L. Wałęsę poparcia dla rządu J. Olszewskiego,

    - 27 maja 1992 rok - podjęcie przez UD/KLD/PPG (Polski Program Gospodarczy) decyzji o zgłoszenie wotum nieufności wobec rządów J. Olszewskiego,

    - 28 maja 1992 roku - J. Korwin- Mikke zgłasza ustawę lustracyjną przyjętą tego samego dnia, która musiała być przygotowywana wcześniej bez wiedzy rządu J. Olszewskiego (nie ważne kto kto ją przygotowywał, ważne, że skutecznie przyszłościowo "rozwaliła" całą ideę lustracji i dekomunizacji). Ustawa jednak nie obejmowała ujawnienia agentów wojskowych służb specjalnych WSW/WSI (sic!). Przyjęcie ustawy zbojkotowała UD i KLD, czyli uczestnicy Magdalenki i OS. Nastąpiła wtedy swoista histeria antylustracyjna, w której brylował m.in. J. Kuroń i A. Michnik oraz jego gazeta. Ta medialna i polityczna histeria m.in. spowodowała zaprzestanie lustracji i dekomunizacji niemal do dzisiaj,

    - 29 maja 1992 roku - UD (ustami J. Rokity) wraz z KLD i PPG składają wniosek o wotum nieufności wobec rządu J. Olszewskiego,

    - 2 czerwca 1992 roku - upadają rozmowy na temat poszerzenia koalicji rządowej o KPN. Powodem jest ujawnienie przez A. Macierewicza faktu, że na jego przyszłej liście znajduje się przewodniczący KPN L. Moczulski,

    - 4 czerwca 1992 roku przed południem (godz. 10.00) - A. Macierewicz publikuje listę tajnych współpracowników zarejestrowanych przez SB, na której znajdują się m.in. prezydent RP L. Wałęsa (ps. Bolek po - co jakieś trywialne, głupie i prostackie - ojcu Bolesławie), Marszałek Sejmu W. Chrzanowski (ZChN) i np. L. Moczulski (KPN) i S. Niesiołowski (ZChN),

    - 4 czerwca 1992 roku - L. Wałęsa składa swój wniosek o odwołanie premiera J. Olszewskiego,

    - 4 czerwca 1992 roku wieczorem, nocą - spotkanie z L. Wałęsą ludzi, których w większości możemy uważać za zdrajców, zamachowców stanu - m.in. D. Tusk, T. Mazowiecki, M. Wachowski (oficer SB), L. Moczulski, W. Pawlak, S. Niesiołowski, B. Geremek, G. Janowski, A. Łuczak, P. Łączkowski. Ustalono (policzono głosy - D. Tusk), że jeszcze w nocy zostanie obalony J. Olszewski a tekę premiera obejmie W. Pawlak. Misja premiera W. Pawlaka jednak się nie udała, złożył dymisje a 10 lipca 1992 roku powołany został rząd H. Suchockiej,

    - 4/5 czerwca 1992 roku - odwołanie premiera J. Olszewskiego.



    Analizując wnikliwie tą chronologię wydarzeń bardzo łatwo określić przyczyny upadku rządu J. Olszewskiego oraz towarzyszące mu cele układu III RP i sposoby ich osiągnięcia. Wszystkie one są wzajemnie sprzężone i realizacja każdego z nich może być zarówno celem głównym, jak i pobocznym (uzupełniającym).



    Można zatem wymienić trzy podstawowe powody (cele), które spowodowały "Nocną Zmianę".



    Pierwszym i być może najważniejszym było wstrzymanie przez J. Olszewskiego prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych, a tym samym zastopowanie realizacji planu Sachsa-Sorosa i również zatrzymanie procesu uwłaszczenia się postkomunistycznej i częściowo postopozycyjnej elity na majątku narodu polskiego, czyli złamanie umów z Magdalenki i przekreślenie "grubej linii/kreski" T. Mazowieckiego. Opór G. Sorosa i międzynarodowych korporacji finansowo-przemysłowych (z żydowska przewagą własności) oraz WSI/SB/postkomunistów/postopozycjonistów wydaje się więc być naturalny zgodnie z powiedzeniem: "kasa, misiu, kasa!". Tym bardziej, że w Magdalence i OS po obu stronach ponad 80% uczestników stanowili Żydzi, w tym ci jedni z najważniejszych m.in.: B. Geremek, A. Michnik, J. Kuroń, T. Mazowiecki, W. Frasyniuk, A. Kwaśniewski. Reprezentowali oni zarówno interesy międzynarodowego kapitału żydowskiego, jak i postkomunę (m.in. wojskowa i cywilna bezpieka oraz aparatczycy partyjni z dyrektorami firm) oraz wszystkich tych, którzy zostali bardziej lub mniej świadomie uwikłani we współpracę ze specjsłużbami PRL i pragnących skorzystać na zmianach ustrojowych. Celem ostatecznym było obalenie rządu J. Olszewskiego...



    Drugim i równie ważnym (jak wszystkie) było pronatowskie nastawienie rządu J. Olszewskiego i blokada wałęsowskiego (a nie GRU i tym samym WSI czasem?) "NATO-bis" i "EWG-bis" oraz powstrzymanie w dniu 22 maja procesu tworzenia spółek rosyjsko-polskich na obszarach dawnych baz wojsk sowieckich. Trzeba bowiem sobie zdawać sprawę z faktu, iż wtedy decydowały się losy ZSRR i toczyła się wewnętrzna walka pomiędzy sowieckimi frakcjami dotyczącymi przyszłości i kształtu układu postsowieckiego. Jeszcze w kwietniu 1991 roku M. Gorbaczow chciał stworzyć coś na kształt ZSRR-bis (Związku Suwerennych Republik Radzieckich a umowa o jego powstaniu miała być podpisana 20 sierpnia 1991 roku). W czerwcu tegoż roku wybory prezydenckie wygrał jednak B. Jelcyn, zwolennik zmian "demokratycznych". W nocy z 18 na 19 sierpnia doszło do zamachu stanu "twardogłowych komunistów" pod kierownictwem G. Janajewa. Dokonał tego wspólnie (co jest istotne) z m.in. : premierem W. Pawłowem, ministrem obrony D. Jazowem (nadzór nad "wojskówką" GRU nadzorującą z kolei polskie WSW/WSI), szefem KGB W. Kriuczkowem (nadzorującym polskie SB), ministrem spraw wewnętrznych B. Pugo. Pucz się nie udał a wielu jego organizatorów popełniło "samobójstwo". Upadek puczu przyspieszył powstanie nowych niepodległych państw po republikach ZSRR. 29 sierpnia zlikwidowano KPZR a w dniach 25-26 grudnia (w sumie dzień po powołaniu rządu J. Olszewskiego) nastąpiło rozwiązanie ZSRR a powstała Federacja Rosyjska. Okres rządów J. Olszewskiego trwał więc w czasie istotnych zmian (niemal rewolucji) po stronie sowieckiej i na pewno GRU (i też KGB) nie akceptowało "zmian demokratycznych" oraz planowało - jak każde służby krajów totalitarnych i w sumie zawsze, gdy państwo jest słabe - utrzymanie swoich wpływów i władzy (również ekonomicznej). Stąd zapewne owe pomysły L. Wałęsy jakiś "bisów" i próba stworzenia spółek na bazie baz sowieckich (kontrolowanych przez GRU/WSI). Należy wobec tego zapytać: Czyich rozkazów wtedy słuchał L. Wałęsa i jego środowisko? Chyba oczywiste... Symptomatyczne jest też to, że w dwa dni po zablokowaniu przez J. Olszewskiego możliwości powstania spółek sowieckich na terenie Polski liderowo żydowska UD uchwaliła wezwanie skierowane do J. Olszewskiego o dymisję. Celem ostatecznym było obalenie rządu J. Olszewskiego...



    Trzecim było oczywiście przygotowywanie przez rząd J. Olszewskiego ustaw dotyczących lustracji i dekomunizacji. Oczywiście największymi ich wrogami było żydowskie środowisko Magdalenki i OS skupione liderowo w UD i GW z B. Geremkiem, T. Mazowieckim, W. Frasyniukiem i A. Michnikiem na czele oraz cała postkomunistyczna lewica, wraz z SD czy ZSL (PSL). Wtórowali im członkowie KLD. Dla niemal wszystkich ówcześnie zaskoczeniem było zaprezentowanie ustawy lustracyjnej przez J. Korwin-Mikkego. Doprawdy przedziwny był to ruch i zastanawiające jest to, że i tak w roku 1991 powstała przecież lista Milczanowskiego, o której wszyscy wiedzieli, nie było na niej jednak L. Wałęsy - Bolka. Jest niemożliwe, żeby ustawa JKM powstała ad hoc w ciągu jednego czy dwóch dni (a taka jest narracja: "powstanie na kolanie"). Musiała być przygotowana wcześniej a jej zapisy były w wielu częściach nieprecyzyjne i które można było prawnie i konstytucyjnie podważyć. Całe krytyczne larum UD, GW i KLD wspierane mediami po wprowadzeniu tej ustawy w dniu 28 maja wydaje się też przygotowane o wiele wcześniej. Ową krytyką felernego projektu ustawy zdyskredytowano w ogóle ideę oczyszczenia Polski z komunistycznej bezpieki. Późniejsze losy lustracji i dekomunizacji tylko potwierdzają ową tezę. Istotnym jest też fakt, że ustawa nie obejmowała ujawnienia najważniejszych agentów w PRL, czyli agentów wojskowych służb informacyjnych (WSW/WSI) a niemal wykluczała agentów w środowiskach kościoła i nauki. A. Macierewicz został zobowiązany aby przedstawić agentów bezpieki cywilnej w ciągu zaledwie sześciu dni (do 06.06.1992 roku). Przebieg obrad Sejmu w dniu 4 czerwca przebiegał w bardzo nerwowej atmosferze i torpedowane były próby przedstawienia nazwisk domniemanych agentów na forum ogólnym Sejmu. UD i KLD zbojkotowało głosowanie i wszyscy z nich rzucili się do zajadłej krytyki ustawy a medialnie wspierani byli przez GW A. Michnika (członka nieformalnej czteroosobowej komisji, która na początku zmian ustrojowych w 1990 roku "przeglądała" akta SB). Nietrudno chyba wyciągnąć wniosek, że komunistyczni KO, TW i agenci wpływu walczyli o siebie a przy okazji chroniąc agentów wojskówki i jednocześnie paraliżując cały procesy lustracji i dekomunizacji.
  • @krzysztofjaw 23:05:07
    Znam to wszystko, też wtedy żyłem na świecie. I pamiętam bardzo dobrze tamte czasy. Taką ustawę rzeczywiście można było napisać na kolanie, to nic trudnego. Mój dobry znajomy, który przyjaźnił się z Lechem Próchno-Wróbkewskim z UPR opowiadał mi jak to było. Między innymi , Próchno opowiadał, że widział dokumenty Moniki Olejnik poświadczające jej nie tyle współpracę z bezpieką, ale status oficerski Moniki Olejnik. To tak na marginesie.
    O co w tym wszystkim chodziło? Wiadomo, że o forsę, no i o wpływy polityczne, o naszym wejściu do NATO i tak decydowali Amerykanie, no i w jakimś stopniu Brytyjczycy.
    Jest idzie o lustrację, to nigdy nie chodziło o to, żeby tych agentów i tajnych współpracowników napiętnować, tylko żeby nie powtórzyła się sytuacja taka, jaka była z min. Skubiszewskim i szantażowaniem jego osoby przez inne państwa, tym przypadku chodzi o Niemcy i negocjowaniu traktatu Polsko-Niemieckiego.
    Tak czy owak udało się Polskę rozkraść i ją zwasalizować. Jesteśmy popychadłem dla USA i Niemiec, a kontrolę nad Polską będą sprawować Zydzi, gdyż sami im za to zapłacimy. A jak będziemy się ociągać, to nasz najważniejszy sojusznik nas odpowiednio pogoni.
  • Nie jestem ekonomistą ale obserwacje mam podobne.
    "
    I właśnie od tych momentów zacząłem jeszcze mocniej wgłębić się w historię gospodarczą kapitalizmu i okazało się, że plan Balcerowicza (Sorosa-Sachsa-Lipmana) był po prostu planem wrogiego, konkurencyjnego przejęcia naszej gospodarki. A takie wrogie przejęcie polega albo na zniszczeniu danej firmy lub jej zakupie i przejęciu jej marek. Zniszczenie powoduje pozbycie się konkurenta i otwiera nowe rynki na własne produkty (często przejęte firmy zaprzestawały produkcji a stawały się magazynami dla zagranicznych produktów). Zakup i przejęcie marek zwiększa aktywa firmy przejmującej i pozwala na transfer zysków za granicę. Dzisiaj niemal wszystkie onegdaj znane i silne marki polskie są już dawno nie naszą własnością.
    "

    Ja od zawsze tak reagowałem na koncepcje prywatyzacyjne nawet w PRLu (lata 80 te) gdy już było widać jak prywatne pasożytuje na państwowym w coraz szerszym zakresie... a po 89r był już prawdziwy dramat .. wprost rabunek Polskich zasobów przy pomocy zainstalowanych u władzy solidaruchów czyli zdrajców ...głownie tych liberalnych bo to oni nadawali tempo grabieży...
    ale ci przykościelni też nie pozostawali w tyle... też prywatyzowali latyfundia, zasoby komunalne i co się dało tyle że po cichu (niesławna komisja rządowo-kościelna).

    Ja od zawsze byłem zwolennikiem własności państwowej w zakresie wielkich strategicznych firm oraz państwowej ziemi i zasobów naturalnych...z prawem do dzierżawy ( w tym dożywotniej z prawem dziedziczenia kontynuacji dzierżawy przez potomnych) dla obywateli Polskich...
    a własność prywatna tylko do poziomu majątku osobistego (dom, działka firma mała, średnia...ale zasoby naturalne dostępne tylko w trybie koncesji rządowej.
    Duże firmy powinny być nadzorowane przez państwo i działać w interesie państwa ... czyli Narodu..to klejnoty narodowe..
    Państwo jako dominujący główny udziałowiec a kapitał prywatny, pracowniczy (Polski) jako udziałowiec prywatny..

    Nie jestem ekonomistą ale jakoś logika i podpowiada że tak to powinno wyglądać.

    Pamiętam jak w latach 90tych dyskutowałem w sieci o ty to byłem na celowniku niemal wszystkich jako niereformowalny komuch...
    Dzisiaj już nie jestem niereformowalnym komuchem a raczej głosem który czyta się z zainteresowaniem...i wielu mówi podobnie jak ja...
    Pamiętam lata 80te i dyskusje w pracy na tematy polityczne...
    ja swoje .. a dookoła niema same solidaruchy przeżarte propagandą Radia |Wolna" Europa...i gazetek podziemnych...niby fajni ludzie koledzy koleżanki...razem pracowaliśmy ...ale politycznie byliśmy po dwóch stronach... barykady... ja byłem przeciwny strajkom, destrukcji sabotażom... solidaruchy uważały że wszystko trzeba rozwalić..(za podszeptem RWE i gazetek oraz KK).

    Dzisiaj widać że przesrali Polskę... i ciężko będzie wyleźć z tego bagna..
    PIS ze swoim wasalizmem do globalnego cynicznego pozbawionego sumienia i skrupułów bandyty czyli USA wystawia Polskę na ogromne niebezpieczeństwo..
    Z drugiej strony PIS jest drugą siła po SLD (Millera i Kołodki nie karierowicza i liberała Kwaśniewskiego) która próbuje odbudować gospodarkę Polski.
    Wolałbym by Polskę odbudowywało SLD a nie przykościelny PIS ale nie ma już SLD pozostały wypierdki zdominowane przez liberałów.
    PIS i SLD to jedyne znaczące Polskie Narodowe siły obie po ciężkich przejściach..(SLD zniszczona zamachami stanów, PIS katastrofą Smoleńską).

    Reszta to albo sprzedawczyki(PO, PSL) albo kanapy (wyjątek to Samoobrona Leppera...podobnie jak SLD zamordowana ze szczególnym okrucieństwem).
  • @krzysztofjaw 21:30:20
    Co mamy odrodzić? Ja raczej widzę dechrystianizację i to, ze na hierarchii nie ma co polegać. To polit.poprawni tchórze. Można podważyć tradycje i prawdy wiary, a postawią się tylko, gdy podważy się centa dochodu.
    I dechrystianizacja postępuje a teraz przyspieszy.
    Co do Jana Pawła II, to za jego panowania, opustoszały kościoły w Europie. Kto uznał, że wszystkie religie są takie samo, gdy zorganizowano spęd w Asyżu? A integracja europejska była chrześcijańska? Czy raczej demokratyczno-chrześcijańska? Gdzie jest teraz współczesna chadecja? I jej marsz w lewo, to nic nadzwyczajnego. Już w samej idei tkwił taki kierunek. Poza tym, gdy Polska wchodziła do UE, to już ta instytucja, chrześcijańską nie była..
  • @krzysztofjaw 23:05:07
    Gdyby nie Korwin to tematu lustracji nie wbyłoby w ogóle. A ich w sejmie było trzech. Ale Macierewicz spartolił sprawę. Jak wszystko za co się chwyci. I tyle. A pamiętasz, ze Kaczyński (który teraz wraz z wyznawcami pozuje na niemal następcę tamtych rządów) szybko zaczął spiskować przeciw Olszewskiemu z Mazowieckim? Czyli ze swoim naturalnym środowiskiem? A pamiętasz, za ile wtedy opylono FSM Fiatowi? Rząd Olszewskiego, to jeden z bardziej szkodliwych rządów w historii.
  • @zbig71 00:06:08
    To była chyba uchwała, a nie ustawa.
  • @Oscar 08:13:36
    Dochodziło to takich kuriozalnych prywatyzacji, że francuska FIRMA PAŃSTWOWA prywatyzował polską firmę państwową. To kuriozum.

    Ale ma Pan rację: musi istnieć państwowy nadzór nad spółkami strategicznymi.

    Pozdrawiam
  • @krzysztofjaw 08:59:33
    pomijajac kwestie prywaryzacji w Polsce i sposobow jej prowadzenia , co wedlug Pana jest kuriozalnego w tym iz spolka akcyjna kupuje akcje lub majatek lub zorganizowana czesc innego podmiotu gospodarzcego ? Ma Pan namysli FTel. czy Seite ?
  • @rowszan 09:06:51
    Możejki były państwowe gdy Orlen na nie kasę wywalał?
  • @Wican 09:11:20
    w moim pytaniu chodzilo o zasade . Spolka Akcyjna ma akcjonariuszy , moze to byc takze skarb panstwa , wazny jest udzial poszczegolnych podmiotow ,ewentualne istnienie zlotej akcji ,uprzywilejowanie akcji .
    Czy takie transakcje sa kuriozalne moim zdaniem nie , nawet jesli wiekszosciowym udzialowcem w spolce prawa handlowego jest Panstwo to nie jest to juz podmiot sensu stricte panstwowy . Przynajmniej moim zdaniem
  • @rowszan 09:15:51
    Jeżeli system akcyjny czyli kto ma większość udziałów ten ma władzę a do tego "kapitał nie ma narodowości" to mamy wykluczenie domyślne suwerenności Państwowej...czyli likwidacje Państwa... skoro każdy może wykupić srebra rodowe w każdym dowolnym kraju..

    To jest koncepcja globalistów czyli globalnej mafii żydowskiej mająca na celu otwarcie na mafijną agresję ekonomiczną suwerenne wcześniej państwa... dalej prywatyzacja rodowych sreber odbywa się przy pomocy wylansowanych do władzy zdrajców czyli agenturę mafii żydowskiej...
    czyli mafijny agent wyprzedaje srebra rodowe własnego kraju globalnej mafii żydowskiej a w zamian ma gwarantowane wsparcie w karierze i rożne "benefity" od mafii jak np pokojowy Nobel, stołki w międzynarodowych mafijnych instytucjach (EBOR, inne banki mafijne)

    Takich agentów mafii w Polsce mamy pełno.. Bolek, Balcerowicz, Gronkiewicz, Kwaśniewski, Bielecki, Belka, Yes Yes Yes, Wąsacz, Donek, Radek, .. i całe mnóstwo innych liberałów albo po prostu sprzedawczyków..
    żaden nie siedzi ...wszyscy opływają w bogactwa...

    Większość to żydzi albo szabesgoje (kolaboranci uwikłani w żydowskim świecie rodzinne lub jakoś inaczej)...
    Pytanie filozoficzne jest takie... zdrajcy to czy patrioci...
    odpowiedź filozoficzna .. zależy od punktu widzenia...
    dla mafii żydowskiej patrioci a dla Narodu Polskiego zdrajcy..
    Pytanie czy obywatelstwo Polskie ich do czegoś zobowiązuje..
    Czy uwikłanie w środowisko plemienne do czegoś zobowiązuje ?
    Co ważniejsze obowiązek wobec własnego kraju czy interesy plemienne..

    Jak widać odpowiedzi na te pytanie są różne ...są żydzi którzy są patriotami Polski... ale też są tacy którzy są plemiennym patriotami.
    Ci ostatni robią kariery wspierane przez globalną mafię..
  • @Oscar 09:34:35
    musze leciec na chleb zarobic , wiec krotko . Swiat jest taki jaki jest ma Pan mnostwo racji , Ja nie podejmuje sie odpowiedziec na te pytania , kiedys probowalem potem zycie mnie nauczylo , ze najpierw musze sie zajac soba od tego jaki bede dla Swiata zalezy w jakiejs mierze los tego Swiata nabralem z wiekiem dystansu staram sie nie oceniac nie krytykowac , czesto zagryzam zeby z bezsilnosci ale staram sie zyc w zgodzie z ludzimi i ze soba
    Polecam przy okazji jesli Pan nie zna ksiazke W. Kiezuna pt Patologia Transformacji
  • @rowszan 09:15:51
    W Polsce mieliśmy chyba takie cuda jak "jednoosobowa spólka skarbu państwa"?
  • @Wican 08:41:53
    Jak Polska wchodziła do UE......
    Przecież grubo przed 2004 rokiem UE nie była chrześcijańska, co się stało po drugim Soborze w latach sześćdziesiątych no i po ,, rewolucji,, 68? To ja to wiedziałem, to episkopat i Wojtyła tego nie wiedzieli?
  • @Wican 10:13:11
    Jakie dziwactwo...to spółka ze 100% udziałem Skarbu Państwa.
    Istnieją spółki zoo i inne jednoosobowe...
    Fakt państwo to nie osoba (chyba że byłby to król , cysorz czy papież)..
    ale to tylko zdegenerowany język prawniczy w którym definiuje się znaczenia słów kluczowych niekoniecznie zgodnie z powszechnym znaczeniem.
    Tak cwaniacy robią w konia prosty lud... lud czyta i rozumie całkiem co innego niż prawnik który czyta ...a sądy przyznają rację prawnikowi..
    nie muszę mówi~kto wymyślił tę "technologię" robienia w konia uczciwych i naiwnych ludzi.

    Skrajny przypadek to definicja pojęcia "nie" które w umowie znaczy tak...i pojęcia "tak" które w umowie znaczy nie.
    Kto nie wczyta się w definicje pojęć to się da zrobić w konia.
  • @zbig71 10:41:08
    KK Wojtyły to była już mafijna wydmuszka... JPII wiedział na pewno co robi moim zdaniem był bardziej żydem niż Polakiem i taką prowadził przez całe swoje życie działalność ..plemienną najpierw na terenie Polski a potem na szerszą skalę...
  • @Oscar 11:32:43
    Rozumiesz pojęcie "spółka"? Czy język polski nie jest twoim ojczystym?
  • @Wican 12:14:54
    Spółka "jednoosobowa" jest taką samą konstrukcją lingwistyczną tak jak np liczba "zero" jest liczba pojedyncza jest mnoga a zero to jaka liczba?

    Język Polski est pełen takich sprzeczności logicznych.
    Nie tylko Polski... logicznie rzecz biorąc to np chyba wszystkie idiomy to logicznie idiotyzmy..
    To języki naturalne i tak jak naturalny genom niosą w sobie cała historię ewolucji wraz licznymi nielogicznościami..
    To struktury warstwowe w których nieustannie nakładają (osadzają) się nowe warstwy na bazie starych.... i wychodzi z tego np "człowiek" albo język Polski..
    To tylko natura .... ewolucja ..
  • @Oscar 11:35:45
    Nie o to mi chodziło.
  • @Wican 10:13:11
    cos sprzecznego z logika ale zgodnego z prawem istnieje na gruncie prawa handlowego czyli spolka w formie osoby prawnej ale jednoosobowa przy czym osoba to osoba fizyczna lub prawna
  • @rowszan 16:34:24
    ...a w ogóle nazwa spółka wywodzi si od spółkować a spółkuję się tradycyjnie we dwoje...choć dzisiaj nie koniecznie...
    nadto spółka zawiera rdzeń "pół" a całość ma tylko dwie polowy i zawsze są one równe...
    czyli pojęcie spółka jest nieadekwatne do własności jednoosobowej choć wieli spółkuje sam ze sobą...i nie jest adekwatne dla większej ilości wspólników spółkowania .. choć wielu uprawia i tę sztukę...

    Jak widać pojęcie spółka jest głęboko strukturalnie nieadekwatne do swojego znaczenia.

    Takich przykładów w językach świata są tysiące.
  • @Oscar 17:44:58
    :))))))))
  • @krzysztofjaw 11:17:22
    Ja o tym mówiłem już w 1996 roku,,,,

    „Różowe hieny polityczne z KOR żerujące na robotnikach, Kościele i Ojczyźnie, miały tylko jeden cel – dorwać się po naszych grzbietach do władzy. Kuroń, Michnik i towarzysze, zapiekli w zoologicznej nienawiści do polskości, cynicznie rozgrywali nasze nieszczęście, krew i naiwność. Deklarowali faryzeuszowską pomoc, by podstępnie wkupić się w nasze polskie, katolickie, robotnicze środowisko. Wszystko po to, by za naszymi plecami dogadać się ze swoimi ideowymi pobratymcami – komunistami” i wspólnie zlikwidować Polskę
    (tj. fragment mojego wystąpienia w 20 rocznicę rozruchów w Ursusie)
  • @rowszan 09:15:51
    Niestety. W polskim prawie jest możliwość powołania spółki prawa handlowego przez jedną osobę. Jest to nielogiczne, ale funkcjonuje prawnie.
    Pozdrawiam
  • @Wrzodak Z. 22:47:58
    I w tej kwestii zgadzam się z Panem. Pamiętam jak to Korowcy spotykali się z ludzmi w Kościołach. Taki Michnik, Kuroń czy J.J. Lipski (mason nad masonami) w Kościele. Jaka to obłuda i hipokryzja: Żydzi w kościołach katolickich przejmowali władzę w nowych strukturach, które dały swój wyraz przy OS i Magdalence.
    Pozdrawiam

    P.S.
    Kiedyś w takim "wojennym" koscielnym spotkaniu z J.J. Lipskim i J. Kuroniem sam uczestniczyłem. Dopiero pózniej uświadomiłem sobie jak nas - młodych ludzi - indoktrynowano i jak nami manipulowano
  • @krzysztofjaw 08:46:52
    w niemieckim tez , podejrzewam , ze i w angielskim
    nasz kodeks handlowy w swej glownej czesci pochodzi jeszcze sprzed II wojny . Czesc spraw zmieniono np kuriozum jest odpowiedzialnosc wspolnikow za zobowiazania publicznoprawne , ktora przeczy samej konstrukcji Sp.z o.o.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

ULUBIENI AUTORZY

więcej