Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
619 postów 1632 komentarze

krzysztofjaw

krzysztofjaw - Właściwie: Krzysztof Jaworucki. KONSERWATYSTA W IDEI I WARTOŚCIACH ŻYCIOWYCH, KONSERWATYWNY LIBERAŁ W GOSPODARCE. EKONOMISTA I FINANSISTA. PATRON DUCHOWY: BŁ. JERZY POPIEŁUSZKO, AUTORYTET MORALNO-ETYCZNY: ŚW. JAN PAWEŁ II, MENTOR POLITYCZNY: E. B

Co i jak prywatyzowano w latach 90-tych i kolejnych?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Przecież, żeby można było coś prywatyzować, to musiały być jakieś polskie zasoby i przedsiębiorstwa. Innymi słowy, musiało być coś do sprywatyzowania.

 Ileż to już razy słyszeliśmy frazę "złodziejska prywatyzacja", która odnosi się do pierwszych lat "balcerowiczowskich reform" po 1989 roku. To właśnie wtedy intensywnie rozsprzedawano majątek naszej Ojczyzny wypracowany przez lata. Ekonomiści wskazują, że ta wyprzedaż była dla nas tragedią gospodarczą i finansową, bo przedsiębiorstwa zostawały oddawane średnio za 30% ich wartości i to niezależnie od księgowych aktywów, ale też możliwości generowania przyszłych zysków. Często też polskie firmy były kupowane za przysłowiową złotówkę w zamian za jakiś mityczny "know-how", czyli tzw. transfer przez zachodni biznes technologii i sposobów zarządzania firmą.

 

Po części można uznać, że ten "know-how" był potrzebny aby zwiększyć konkurencyjność polskich firm, natomiast nie trzeba było od razu "prywatyzować za grosze" i uznawać, że wszytko tak czy inaczej zostanie unormowane przez tzw. "niewidzialną ręką rynku", która na świecie nie występuje nigdzie i a'priori winna być traktowana jako utopia (zresztą podobnie jak marksistowski sposób ekonomicznego oglądu procesów gospodarczych).

 

Właśnie tak naprawdę korporacjom globalnym zależało też na tym, aby się pozbyć polskiej konkurencji i nieraz przy narodowej pomocy władz państwowych - siedzibie określonych firm - spokojnie tego przejęcia polskiego przemysłu dokonywały. Bardzo często też przejmowały one tylko znak słowno-graficzny (markę), co kończyło się likwidacją polskich firm i tworzenia z nich tylko i wyłącznie magazynów na produkty zagraniczne. Tak zrujnowano lub odsprzedano niemal wszystkie gałęzie (sektory) produkcyjne, czyli te, które tak naprawdę tworzą fizyczną wartość dodaną w gospodarce całego kraju. Oczywiście nie obyło się też bez przejęcia niemal całego sektora bankowo-ubezpieczeniowego, handlowego i medialnego. W naszych rękach zostało kilka banków, co prawda dużych jak PKO BP czy też BGK, ale to chlubne wyjątki a np. BGK ma trochę inne, państwowe zadania niż finansowanie kredytów i zarabianie na ich udzielaniu. Rynek handlowy jest niemal w całości opanowany przez wielkie korporacje ponadnarodowe, podobnie jak sektor medialny. Wielkie sieci handlowe budowane w centrach miast (a nie na ich obrzeżach jak to jest w cywilizowanych ekonomicznie państwach) doprowadziły do upadku tysięcy polskich małych sklepów. Media zostały też przejęte, choć nie wszystkie (jak TVP czy Polsat), ale np. regionalny rynek prasowy jest pod władaniem takich korporacji (80% tegoż rynku). Zrujnowano także rolnictwo i dopiero od niedawna jest z tym nieco lepiej, ale lata 90-te były dla rolników koszmarem...

 

Oczywiście to przejmowanie polskich firm w większości odbywało się etapami, co zostało zagwarantowane przy Okrągłym Stole i w Magdalence: wpierw uwłaszczenie postkomunistycznej nomenklatury a dopiero później przejęcie firm przez owe zagraniczne koncerny. I tak to trwało - z małymi wyjątkami - do 2015 roku.

 

Ale warto sobie zadać pytanie... O co chodziło tym międzynarodowym firmom, że tak usilnie zabiegały o podporządkowanie sobie gospodarki polskiej?

 

Przecież, żeby można było coś prywatyzować,  to musiały być jakieś polskie zasoby i przedsiębiorstwa.  Innymi słowy, musiało być coś do  sprywatyzowania. I wiem, że narażę się na krytykę części moich Czytelników, jeżeli powiem, że z ochotą prywatyzowano to, co stworzył gospodarczo E. Gierek w latach 1970-1976, bo w czasach W. Jaruzelskiego gospodarka była traktowana po macoszemu a sam "Wolski" nic z niej nie rozumiał. To właśnie w owym okresie lat 70-tych powstawały duże polskie firmy, które z taką ochotą przejmowali globalni inwestorzy. I to jest fakt niezaprzeczalny. Pomijam tutaj ideologiczną, sowiecką i polityczną zależność od ZSRR, ale  jednego E. Gierkowi nie można zarzucić: dbał o polski rodzimy przemysł i to przemysł w sektorach produktywnych.

 

Dodatkowym elementem zachęcającym do przejmowania polskich firm był (i jest) ogromny rynek sprzedaży (popyt efektywny), wyrażający się choćby wielkością naszego państwa jak i jego liczebnością wraz z położeniem geostrategicznym.

 

Odnosząc się jednak do istoty prywatyzacji - jak już pisałem i z pominięciem kwestii barku narodowości kapitału, co jest wielką ekonomiczną bzdurą - było konkurencyjne przejęcie polskich firm oraz polskiego rynku gospodarczego.

 

Niniejszym przytaczam fragment mojej pracy magisterskiej z 1993 roku (skrótowo) aby wszystkim uświadomić na czym polegała transformacja gospodarki polskiej po 1989 roku z punktu widzenia firm i korporacji zagranicznych, które konkurencyjnie przejęły polską gospodarkę.

 

"W omawianych poprzednio typach strategii marketingowej wielokrotnie ich zakres dotyczył nie tylko działalności marketingowej przedsiębiorstwa wobec klientów, ale także wobec konkurencji. Można by zaryzykować stwierdzenie, że każde działanie, a już szczególnie działanie marketingowe, pośrednio lub bezpośrednio związane jest z walką konkurencyjną o klienta. Tak więc poprzednio omówione strategie są sensu stricto strategiami konkurencyjnymi, ale chcąc przybliżyć specyfikę i charakter działań konkurencyjnych, słusznym wydaje się wyodrębnienie specyficznych strategii konkurencji.


Można wyodrębnić wiele strategii konkurencji, przyjmując różnorodne kryteria. Charakter tych strategii i możliwość ich wykorzystania zależą od tego, czy przedsiębiorstwo przyjmuje w swoim działaniu strategię współzawodnictwa czy też strategię współpracy. Przyjęcie którejś z nich implikuje specyficzne zachowania przedsiębiorstwa, przy czym w praktyce prawie w ogóle nie występują te strategie w czystej postaci. Większość przedsiębiorstw wykorzystuje je obie w zależności od siły wewnętrznej, siły konkurentów oraz celu jaki przyświeca przedsiębiorstwu w działalności wobec konkurentów.


Biorąc powyższe pod uwagę celowym wydaje się wyodrębnienie strategii konkurencji za względu na przewagę konkurencyjną przedsiębiorstwa. Są to:


1. Strategia różnicowania (dyferencjacji) - polegająca na zróżnicowaniu wyrobu lub usługi oferowanej przez firmę, na stworzeniu czegoś, co uważane jest za unikalne; przy czym różnicowanie to może dotyczyć samego produktu, ale też i innych działań marketingowych,


2. Strategia wiodącej pozycji kosztowej - polegająca na tworzeniu przewagi konkurencyjnej pod względem wysokości kosztów, których poziom jest niższy od konkurentów, co pozwala na sprzedawanie swoich produktów po niższej od nich cenie.


(...)


Innym kryterium wyodrębniania strategii konkurencji jest kryterium charakteru działań i stosunku przedsiębiorstwa do konkurencji. Biorąc powyższe pod uwagę możemy wyodrębnić:


1. Strategie obronne, polegające na obronie swojej pozycji, udziału w rynku, przed konkurentami. Stosują tą strategię firmy będące liderami na rynku (...). Strategie obronne mogą mieć charakter:

- zapobiegania poczynaniom konkurentów, poprzez tworzenie barier wejścia i manifestację silnego odwetu,

- reakcji na działania konkurentów w formie przeskakiwania atakującego rywala lub podjęcia z nim ostrej walki konkurencyjnej (cenowej i pozacenowej)


2. Strategie atakujące, których celem jest zwiększanie udziału lub utrzymanie się na rynku. Ogólnie można wyróżnić tutaj:

-strategię frontalnego ataku,

-strategię naśladownictwa,

-strategię luk rynkowych (nisz),

-strategię walki szarpanej,

-strategię rozwoju zewnętrznego (kooperacji)"

 

Nietrudno zauważyć, że zachodnie firmy stosowały wobec Polski mix tych strategii wobec polskich konkurentów. Mix ten polegał z jednej strony na oferowaniu dóbr, które wcześniej w Polsce były niedostępne a z drugiej strony na walce kosztowej, co było dość proste ze względu na wielkość korporacji międzynarodowych - była też przez nie stosowana w wielu przypadkach cena dumpingowa, której nie mogli sprostać polscy przedsiębiorcy.

 

W przypadku zaś charakteru i stosunku przedsiębiorstw zachodnich do przedsiębiorstw polskich była po prostu strategi frontalnego ataku, polegająca w skrócie właśnie na owej prywatyzacji "za grosze", co mogło się wydarzyć jedynie wtedy, gdy było na to przyzwolenie polskich władz państwowych. A takie przyzwolenie zawarte zostało w tzw. "Planie Balcerowicza" a tak naprawdę Sachsa, Sorosa, Lipmana opartym na tzw. Konsensusie Waszyngtońskim.

 

Dzisiaj są już inne warunki. Próbuje się reprywatyzować firmy przejęte przez korporacje międzynarodowe, choć to jest trudne a w wielu przypadkach niemożliwe. Zmarnowaliśmy 30 lat i winę za to ponoszą Ci pierwsi i kolejni władcy III RP. Osobiście uważam, że taki L. Balcerowicz czy taki J. Lewandowski winni dziś oglądać świat zza krat a później winni mieć zakaz angażowania się w sprawy publiczne dotyczące Polski i narodu polskiego. 

 

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...

© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw)

http://krzysztofjaw.blogspot.com/

kjahog@gmail.com

KOMENTARZE

  • @krzysztofjaw
    "...bo przedsiębiorstwa zostawały oddawane średnio za 30% ich wartości "

    Znane są przypadki, ze oddawano firmę nie tylko za część jej wartości, ale oddawano za darmo, dopłacając łaskawemu "nabywcy".
    Tak "sprywatyzowano" naszą znaną na świecie firmę "Zelmer"(już obecnie ta sprywatyzowana firma nie nazywa się Zelmer.

    "Kultowa marka Zelmer znika ze sklepów. Koncern BSH, który wykupił polskiego producenta, zadecydował o zakończeniu produkcji m.in. odkurzaczy i robotów kuchennych."

    https://www.money.pl/gospodarka/zelmer-znika-ze-sklepowych-polek-niemiecki-koncern-bsh-zakonczy-produkcje-malego-agd-tej-marki-6386474150119041a.html

    Prywatyzując ZELMER, ministerstwo pod kierownictwem J.Sochy sprzedało firmę za 170 mln a wg NIK była warta co najmniej 390 mln.
    Wg nieoficjalnych informacji, podobno nie uwzględniono też w tej wycenie faktu, że w czasie transakcji na kontach firmy było około 100 mln. PLN., co by powiększało straty do 320 mln. PLN

    Pzdr.
  • Oto co "prywatyzowano"...
    a konkretnie rozszabrowano:
    Za PRL–u uruchomiono od 1975 roku :
    trzy elektrownie: Pątnów II - 400 MW, Kozienice I - 1200 MW, Rybnik I - 800 MW, inne mniejsze obiekty o łącznej mocy ponad 600 MW
    hutę miedzi w Głogowie o wydajności 120 tys. ton
    przebudowaną Płocką Fabrykę Maszyn Żniwnych o wyd. 2,5 tys. sztuk kombajnów zbożowych "Bizon"
    zakłady odzieżowe: "Teofilów" w Łodzi (900 tys. sztuk), "Krotoszyn" - 700 tys. sztuk, "Modus" w Bydgoszczy - 300 tys. sztuk
    zakłady produkcji dywanów "Dywilan" w Łodzi o zdolności produkcyjnej 1,5 mln m2 rocznie
    zakłady mięsne w Koszalinie i Ostrołęce (po 50 tys. ton przerobu każdy)
    duże chłodnie w Olsztynie i Legnicy (każda po 60 tys. ton)
    cukrownie Łapy i Krasnystaw o łącznym przerobie 10 tys. ton buraków na dobę
    zakłady mleczarskie w Ciechanowie, Zabrzu, Chodzieży, Ostrowcu Mazowieckim i Kutnie o łącznym przerobie 300 mln litrów mleka
    proszkownie mleka w Radomsku, Ostrołęce, Bielsku Podlaskim i Krasnymstawie
    zamrażalnie owoców i warzyw w Płońsku o wydajności 16 tys. ton mrożonek
    Trasę Łazienkowską wraz z drogami dojazdowymi (łącznie 11,5 km) w Warszawie
    produkcja ciągników uniwersalnych - 55 tys. sztuk rocznie, samochodów osobowych 133 tys. sztuk rowerów, nie licząc dziecięcych - 1 mln sztuk
    w Kowarach produkcję autobusu Jelcz (ponad 1000 szt rocznie)
    zakłady mięsne w Ostródzie, Sokołowie Podlaskim, Zielonej Górze (każdy po 60 tys. ton)
    zakłady mleczarskie w Radzyniu, Tomaszowie Mazowieckim, Pinczowie Kieleckim, Włoszczowej, Lipsku o łącznym przerobie 210 mln litrów mleka
    nowe proszkownie mleka w Radomiu, Ostrołęce, Bielsku Podlaskim (po 8 tys. ton rocznie)
    produkcję układów scalonych i półprzewodników (tranzystory, diody) w Naukowo-Produkcyjnym centrum Półprzewodników CEMI w Warszawie
    osiągnięto:
    produkcja radioodbiorników przekracza 1,6 mln sztuk
    o milion sztuk wzrasta produkcja telewizorów
    produkcja mięsa i tłuszczów przekracza 2,3 mln ton (o milion ton więcej niż w 1970)
    produkcja mleka przekracza 2 mld litrów
    zostaje oddane 1100 tys. mieszkanie w dekadzie lat 70. a w samym roku 74 oddano 248 tys. mieszkań, z czego 190 tys. sfinansowano z budżetu państwa
    pierwszej pięciolatce powstało ok. 2 miliony nowych miejsc pracy na kolonie i obozy finansowane przez budżet wyjechało 1,5 mln dzieci i młodzieży
    8 milionów Polaków wyjechało na zagraniczne wakacje (0,3 mln do krajów kapitalistycznych)
    nową kopalnię rudy miedzi "Rudna" o wydobyciu 3 mln ton rocznie
    uruchomiono walcownię blach transformatorowych (pierwszy zakład w kraju, 50 tys. ton rocznie)
    uruchomiono drugi suchy dok w stoczni w Gdyni
    uruchomiono odlewnię żeliwa w Koluszkach (35 tys. ton)
    uruchomiono produkcję kombajnu ziemniaczanego w Strzelcach Opolskich (5 tys. sztuk rocznie)
    Port Północny (7 mln ton towarów sypkich, jak węgiel i 7 mln ton ropy)
    uruchomiono zakłady odzieżowe "Cotex" (6 mln sztuk rocznie)
    uruchomiono trasę Warszawa-Katowice (ok. 280 km)
    przerób ropy naftowej przekracza 15 mln ton
    energetyka osiąga poziom 105 mld KWh
    produkcja samochodów przekracza 200 tys. sztuk
    produkcja radioodbiorników przekracza 2 mln sztuk
    elektrownię Dolna Odra 1600 MW
    rafinerię ropy naftowej w Gdańsku (3 mln ton paliwa rocznie i 250 tys. ton oleju)
    produkcję Fiata 126p (80 tys. sztuk rocznie)
    zmodernizowane Zakłady Dziewiarskie "Bistona" w Łodzi (8 mln sztuk)
    Zakłady "Feniks" w Łodzi (22 mln par pończoch)
    zakłady dywanów i wykładzin "Novita" w Zielonej Górze (10 mln m2)
    w Katowicach Centralny Szpital Górniczy (500 łóżek)
    elektrownię Jaworzno III - 800 MW
    linię pilotową produkcji kolorowych telewizorów w Zakładach "Unitra Pokolor" w Warszawie
    produkcję maszyn do szycia na licencji Singera w "Predom-Łucznik" w Radomiu (3 tys. szt)
    chłodnie składowe w Ełku i Grudziądzu (62 tys. m3)
    zakład mleczarski w Gdańsku
    zamrażalnie owoców i warzyw w Leżajsku, Siemiatyczach, Środzie Wielkopolskiej
    I etap budowy Huty Katowice (4,5 mln ton stali oraz walcownia o wyd. 1,2 mln ton)
    Zakład Kineskopów Kolorowych na lic. amerykańskiej w Piasecznie o wyd. 360 tys. sztuk (wtedy jedyny zakład w Europie produkujący tej klasy sprzęt)
    elektrownię szczytowo-pompową w Porąbce Żarach 600 MW
    szpital Centrum Zdrowia Dziecka (400 łóżek)
    produkcję blach walcowanych na zimno w Hucie im. Lenina (750 tys. ton)
    w Cedynii bezwlewkową walcownię miedzi (100 tys. ton rocznie)
    osiągnięto:
    przekroczono 200 mln wydobycia węgla
    przerób ropy naftowej przekroczył 16,5 mln ton
    elektrownię Połaniec 400 MW
    duże szpitale w Włoszczowej, Pabianicach, Śremie (400 łóżek każdy)
    osiągnięto:
    357 tys. ton rocznego przerobu miedzi elektrolitycznej (5x więcej niż w 1970)
    351 tys. samochodów osobowych
    57,5 tys. ciągników rolniczych
    2,6 mln sztuk aparatów radiowych
    1,5 mln sztuk aparatów telefonicznych
    800 tys. pralek i wirówek w tym
    360 tys. pralek automatycznych
    2,5 mln ton produkcja mięsa i tłuszczów
    2 mld litrów mleka i jego przetworów (0,25 mln ton masła)
    na wczasach przebywało 4,3 mln osób (2x więcej niż w 1970)
    900 tys. dzieci w przedszkolach
    To wszystko za długi zaciągnięte przez Gierka (24,1 mld.USD)
  • @SZS 16:10:20
    Kraj jak po wojnie!
    https://twitter.com/Robert_Kogga
  • @35stan 16:07:53
    Ileż to takich przypadków było... Nieraz dopłacaliśmy (sic!), żeby jakaś firma kupiła to i owo i oczywiście za jakimś korupcyjnym procederem. Dziś ciężko ocenić ile tak naprawdę straciliśmy. Można tylko szacować a są to setki miliardów złotych. D. Tusk jeszcze w 2013 roku chciał sprzedać polską zbrojeniówkę czy LOT.

    Jak ja teraz patrzę na Balcerowicza czy Lewandowskiego to nóż mi się otwiera w kieszeni. Dlaczego jeszcze nie siedzą i jeszcze mają czelność obejmować jakieś funkcje społeczno-polityczne.

    A wszystko rozpoczęło się już w 1985 podczas spotkania na statku Gorbatschowa z amerykańskim odpowiednikiem, gdzie padły słowa o gdzie na zjednoczenie Niemiec a to de facto oznaczało koniec komunizmu.

    Pozdrawiam
  • @SZS 16:10:20
    Ogromnie Panu dziękuję za przytoczenie tych faktów. Są idealnym uzupełnieniem mojego tekstu. A długi Gierka, no cóż wcale nie były takie duże jak na taki rozwój gospodarczy i budowę polskich firm. A czy przez te 30 lat się nie zadłużaliśmy? Owszem i to na potęgę. I to pomimo takiej prywatyzacji!!! (sic!).
    Pozdrawiam
  • @35stan 16:07:53
    I jeszcze jedno. W tekście nie ująłem jednego ważnego obszaru... a mianowicie co działo się z zyskami, które uzyskiwały na terenie Polski przejęte przez koncerny zagraniczne polskich firm. Otóż... transferowano je do spółek matek a zagraniczne koncerny nieraz przez to miały stratę (?) i nie odprowadzały podatków dla polskiego fiskusa.

    I jeszcze wolne strefy ekonomiczne, gdzie tak naprawdę nawet nie było obowiązku wskazywać przychodów, bo wszystko niby było za darmo i koncerny robiły co chciały.

    Koszmar
  • Prof. zw. dr hab.Artur Śliwiński
    http://www.polishclub.org/2019/01/26/upadek-mitu-transformacji-ustrojowej-w-polsce-cz-1/

    Równolegle do potrzeby identyfikacji beneficjentów realizowanej w latach 1989 -2018 polityki gospodarczej, pojawia się potrzeba określenia tych, którzy stali się jej ofiarami. Twierdzenie, że ofiarą było całe polskie społeczeństwo jest zbyt ogólne, aby można się było z nim zgodzić.

    Podstawowy fakt, dobrze udokumentowany i niemożliwy do podważenia dotyczy głównych beneficjentów tzw. prywatyzacji. Są to amerykańskie fundusze inwestycyjne i banki światowe. Stwierdzenie to dla wielu „znawców” przemian ustrojowych w Polsce może być szokujące, gdyż rozbija w pył ich przekonanie, że dzięki wolnemu rynkowi kapitałowemu i konkurencji beneficjentami prywatyzacji byli inwestorzy z wieku krajów – „od Kataru do Japonii”.

    W oczy rzuca się niesolidność takiej neoliberalnej oceny rzeczywistości. Istotnie, firmy inwestujące w „prywatyzowany” majątek narodowy mają siedziby w wielu krajach (tylko pod tym względem zasługują na ogólne miano firm zagranicznych). Jednak w większości są one własnością funduszy inwestycyjnych lub należą do globalnej sieci bankowej. Trzeba wyzwolić się z fałszywych wyobrażeń, jakoby między poszczególnymi firmami kontrolowanymi przez wielki kapitał niepodzielnie panowała zasada konkurencji rynkowej.

    Chodzi o kilkanaście amerykańskich funduszy inwestycyjnych, wyspecjalizowanych w „inwestowaniu” (raczej w agresywnym przejmowaniu kapitału) w krajach Europy Środowo-Wschodniej, w tym również w Polsce. W naszym kraju od 1990 roku fundusze te „pracowały pełną parą”, korzystając z zasłony dymnej w postaci wolnego „rynku kapitałowego” i skorumpowanych zagranicznych firm audytorskich (oceniających korzyści z prywatyzacji).
  • WPS
    Obserwuję u pana coś w rodzaju schizofrenii politycznej. Ma pan świadomość zakresu złodziejskiej prywatyzacji, w której uczestniczyło także środowisko PC Kaczyńskich, i która tak naprawdę jest kontynuowana w innych nieco dekoracjach przez PiS. Zarazem jest pan zagorzałym zwolennikiem tej mafijnej grupy o politycznym brendzie PiS, a nawet szerszym - Zjednoczona Prawica. Jak pan to godzi intelektualnie i mentalnie ?
  • Bardzo ładnie, 5*
    Mam nadzieję, że praca magisterska została zaliczona na bdb.!

    A teraz proponuję napisać pracę doktorską na temat KTO „prywatyzował”, KTO na te kradzież przyzwolił, KTO się na tej zbrodniczej kradzieży wzbogacił i KTO do tej pory sprawuje władzę, dalej kradnąc, umożliwiając dalsze kradzieże i utrzymując bezkarność, a właściwie to dalej nagradzając tych, którzy rozkradli Polskę do gołej ziemi. Oczywiście z podaniem nazwisk i wszelkich istotnych funkcji politycznych, z datami, do dnia dzisiejszego włącznie. No i nie zapomnieć o podsumowaniu i wynikających z niego wnioskach.
  • @stanislav 17:33:29
    „Jak pan to godzi intelektualnie i mentalnie ?”

    Bardzo dobre pytanie, sama jestem ciekawa odpowiedzi Autora.
  • @stanislav 17:33:29
    To nie jest tak, że mam jakąś schizofrenię polityczną i zdaję sobie sprawę, że tak naprawdę od 1989 roku jesteśmy okradani do dzisiaj. Występuje raczej u mnie pewnego rodzaju realizm polityczny: kto będzie lepszym choć trochę propolskim ugrupowaniem i na dziś wychodzi mi, że PiS, co nie znaczy, że popieram go fanatycznie, ale inne ugrupowania są albo skrajnie antypolskie (PO, PSL, SLD) albo na dziś nie mają szans na rządzenie (Konfederacja). Możemy przecież oddolnie budować nowe struktury partyjne i np. Konfederacja winna te najbliższe cztery lata poświęcić na zbudowanie siebie jako liczącej się partii na scenie politycznej a wtedy można osiągnąć naprawdę wiele.
    Pozdrawiam
  • @Lotna 18:13:17
    Skomentowałem już to pytanie, ale dodam do tego jeszcze jedno. Bardzo chciałbym, aby w Polsce silną partią była partia narodowa, czysto propolska nawet na tyle, żeby sprawdzać polskość rządzących do trzeciego pokolenia wstecz (jak dzieje się to w Izraelu). I zawsze mam wiele wątpliwości głosując na PiS, bo wiem, że w tej partii jest też wielu etnicznie nam obcych, Żydów, przy czym nie każdy Żyd musi być antypolski, chociaż jest ich większość.

    Swego czasu zresztą okrzyknięty zostałem antysemitą, podobnie jak teraz niektórzy zarzucają mi rozdwojenie jaźni.

    Konfederacja dostała się do Sejmu i bardzo dobrze. mam nadzieję, że wykorzystają dany im czas.

    Pozdrawiam
  • Teraz nadchodzi czas na proces odwrotny.
    Tylko globalna mafia żydowska musi zostać trochę osłabiona... to rola Rosji i Chin przy udziale innych drobnych już "aktywistów"

    Wtedy stanie się możliwe odzyskanie gospodarki ..poprzez wprowadzenie prawa krajowego obligującego wszystkie podmioty zagraniczne do obowiązkowego udziału 50+% kapitału Polskiego Narodowego (czyli państwowego) w firmach lub oddziałach działających na terenie Polski.
    Czyli obowiązkowa 50% nacjonalizacja polskiej gospodarki.
    Odzyskamy kontrolę i zyski z działalności gospodarczej na terenie Polski.
    Dochody budżetu wzrosną kilka razy.
    Dodatkowo naszych oligarchów w tym z KK również ustawowo się znacjonalizuje powyżej jakiegoś rozsądnego poziomu...
    Do tego ziemia wróci do Narodu a dzierżawa będzie jedyną formą jej zagospodarowywania również ta ziemia pod budynkami, placami w miastach.
    Wielkie nieruchomości w miastach też tak zostaną zrenacjonalizowane (50+%) ... Naród będzie miał udziały w kamienicach, w biurowcach w hotelach...w apartamentowcach...

    I tak to się powinno skończyć.

    Kapitał zagraniczny w Polsce MUSI podlegać Polskiemu prawu a nie prawu kolonizatorów np z UE czy USA albo innego Izraela.

    Ale najpierw Rosja i Chiny muszą rozbić swoją skrajnie trudną i niebezpieczną robotę (rozbrojenia globalnej mafii żydowskie i militarnego i ekonomicznego i medialnego.
    To jest praktycznie jedyna nasza szansa na suwerenność.
  • @krzysztofjaw 16:42:46
    Dziękuję.
    A dlaczego tak się stało, wyjaśnia wywiad z Ha-Joon Changiem – koreańskim ekonomistą pracujący na Uniwersytecie Cambridge. Autorem kilku głośnych książek, w tym „23 rzeczy, których nie mówią ci o kapitalizmie” (wydanie polskie 2013 r.). W 2014 r. ukazała się jego najnowsza książka „Economics: The Users Guide” (Ekonomia. Instrukcja obsługi).

    Ha-Joon Chang: Kraje zacofane nie rozwiną się nigdy, jeżeli maksymalnie otworzą swoje gospodarki

    Ha-Joon Chang : Moim zdaniem najważniejszą spośród niedocenianych szkół ekonomicznych jest ekonomia rozwoju. Pokazuje ona świat z nieco innej perspektywy niż te poprzednie. To jest optyka krajów biednych i słabo rozwiniętych. Takich jak pańska ojczyzna Polska i moja – Korea.
    - Korea trochę jednak bogatsza.
    Ha-Joon Chang : Ale nie zmienia to faktu, że gdyby Korea przyjęła bezkrytycznie popularną na Zachodzie opowieść o tym, że droga do rozwoju ekonomicznego wiedzie przez maksymalne otwarcie swojej gospodarki, to tkwili byśmy do dziś na peryferiach światowej gospodarki. I to jest właśnie główne przesłanie ekonomii rozwoju. Dowodzi, że kraje zacofane nie rozwiną się nigdy, jeżeli zdadzą się tylko na rynek. Bo ten zawsze premiuje silniejszych.
  • @Lotna 18:04:06
    No tak... została na tyle doceniona, że zostałem doktorantem, ale już miałem rodzinę i marne stypendium doktorskie nie wystarczało nam na życie. Żona, dziecko, mieszkanie, utrzymanie. Postawiłem na rodzinę czego nie żałuję

    Chociaż może jednak trochę, ale było, minęło.

    Na szczęście jakos zostałem doceniony, bo z moimi przyjaciółmi (doktorami) zaczęliśmy jakiś czas temu pisać książkę pt. "Ojczyzna utracona, czyli historia gospodarcza Polski w latach 1970-2015" Oj to jest dopiero mordęga, ale mam nadzieję, że dobrniemy do końca.
    Pzdr
  • @SZS 19:40:01
    Ekonomia rozwoju jest kategorią jakościową a nie ilościową jak wiele wskaźników ekonomicznych, np. wzrost PKB.

    No bo cóż nam po takich danych, jeżeli wzrost jest podawany w procentach a nie w odniesieniu jego wielkości na jednego mieszkańca. Per capita to jest jeden z wskaźników właśnie rozwoju danej gospodarki a naszej jeszcze daleko do gospodarek rozwiniętych.

    Pozdrawiam
  • @krzysztofjaw 19:22:22
    "Bardzo chciałbym, aby w Polsce silną partią była partia narodowa."

    Pan wie doskonale, ze na chciejstwie nic porządnego zbudować się nie da a zwłaszcza w polityce i geopolityce, bo tu trzeba grać dla siebie ale tak jak przeciwnik pozwala.
    I taką grę prowadzi J.Kaczyński. Kibice patrzą na stan gry i marudzą, jak to kibice, którzy nie musza myśleć strategicznie, z wyprzedzeniem na wiele lat czy dekad.
    Mnie tak jak Panu wiele się nie podoba, ale wiemy, ze gra z takimi geopolitycznymi graczami jak USA/Izrael, Niemcy, Rosja, nie jest dzieciną zabawą a za błędy się płaci cenę najwyższa(gdyby śp. Prezydent był bardziej elastyczny(w amerykańskich analizach, jak mówił w wywiadzie J.K. , nazywano go "niesterowalnym" choć przecież uchodził za filosemitę i polityka proamerykańskiego, ale widać miał granicę tych filosemickich i proamerykańskich skłonności, którą był żywotny interes Polski) i jak powiedział J.K. "zapłacił za to życiem"(zna Pan tę wypowiedź JK. z 2013 roku dla tygodnika „Do Rzeczy”?)
    Dlatego J.K. bogatszy o to doświadczenie jest może bardziej elastyczny, co bardzo wielu się może i nie podoba ale w istniejących realiach prowadzi jednak do umacniania Polski.
    Ile lat zajęło Turcji budowanie swojej siły, by móc postawić się USA a nawet wejść w konszachty z przeciwnikiem USA jakim jest Rosja?
    Ta droga podobna do drogi tureckiej przed nami, bo poprzednie rządy zaprzańców i zdrajców podporządkowywały Polskę Niemcom i likwidujac armię(bo podobno w EURAZJI jest ona nam niepotrzebna bo mamy rosyjską , niepotrzebny CPK bo mamy w Berlinie).
    Pzdr.
  • @Oscar 19:23:29
    Jeszcze musi upłynąć wiele wody w Wiśle, by tak było.
    Trzeba wspierać tych, co do tego dążą.
  • @35stan 21:06:31
    Pewnego razu uczeń zapytał mistrza: „Czy jeszcze długo trzeba czekać na to, by sprawy obróciły się na lepsze?“
    Na co mistrz odrzekł: „Cóż, jeśli będziemy czekać, to bardzo długo.“
  • @35stan 21:06:31
    To niech się Ruskie i Chiny pospieszą... ale nie za bardzo by nie wywołać gorącej wojny.. bo wojna nas cofnie w rozwoju o setki lat.Jak upadnie globalna mafia to każdy następny wolny Polski Narodowy rząd w kilku ustawach "ustawi" przywróci Polsce Polską gospodarkę.

    Trzeba to robić roztropnie tak by zagranica nie straciła wszystkich zysków .. zagranica ma mieć nadal zyski tyle że mniejsze bo dzielone z Polakami... jak sugeruje 50:50...i wspólny zarząd i kontrolę działalności ze strony Polskiej.

    To da się zrobić w ciągu roku... jedna ustawą.
  • Nie ma się co oszukiwać - więc
    tę, tzw. transformację okupant przeprowadził ponad głowami okupowanych - i tyle.
    Wniosek?
    Powyższe nie stanowiło problemu - ponieważ Polskę ostatecznie zamordowano w ubiegłym wieku - natomiast ryby i sieroty po Polsce - głosu nie mają.
  • @krzysztofjaw ZELMER
    Zapytanie nr 3586 - odpowiedz Min. Sochy w archiwum sejmu IV kadencja.
    To przykład mechanizmu niszczenia fabryki przez szpiega.

    do ministra skarbu państwa

    w sprawie nadużyć w firmie ˝Zelmer˝ SA w Rzeszowie

    Szanowny Panie Ministrze! Zwracam się do Pana o pilną kontrolę firmy Zelmer SA w Rzeszowie. Ostatnie trzy lata kierowania firmą przez prezesa Libolda były dla firmy wyjątkowo niekorzystne. Niegospodarność, łamanie prawa, podejrzenia pracowników o korupcję. To są podstawowe zarzuty stawiane prezesowi Liboldowi. Błędna decyzja zarządu o wprowadzenie na giełdę w momencie ˝chorego pacjenta˝ musi skończyć się klapą lub uwłaszczeniem nomenklatury, za którą stoi pan Libold.

    Poniżej przedstawiam zarzuty pod adresem właściciela Zelmeru - Ministra Skarbu Państwa, który nie dba o majątek Skarbu Państwa, na przykładzie Zelmeru:

    - Lokaty terminowe Zelmeru są lokowane w BRE ˝układ SLD-UW˝ na bardzo niskim procencie po to, aby ratować podupadający bank.

    Poprawa wyniku finansowego firmy jest przede wszystkim dzięki kursowi euro 1998 - 3,60 zł, teraz 4,90 zł oraz brak inwestycji.

    - Brak wyceny znaku towarowego przed prywatyzacją.

    - Brak rozwoju zakładu pomimo nadpłynności gotówki.

    - Zakupy towarów po zawyżonej cenie.

    - Kupowanie narzędzi z tanich materiałów, kosztem jakości i utraty zaufania do firmy.

    - Zlikwidowanie działu eksportu.

    - Odrzucenie przez prezesa Zelmeru zamówienia eksportowego na 170 tys. odkurzaczy.

    - Brak nowych uruchomień w ciągu ostatnich 3 lat.

    - Obniżenie płac pracownikom bez zgody związków zawodowych.

    - Wypowiedzenia z pracy pracownikom z nieprzestrzeganiem Kodeksu pracy.

    - Opłacanie przez Zelmer imprez towarzyskich dla jednego OPZZ-wskiego związku pod hasłem szkoleń.

    - Nieuzasadnione wypłacanie przez Zelmer Traiding prowizji dla pseudokontrahenta niemieckiego, od towaru niesprzedawalnego.

    - Kto zasiada w radach nadzorczych spółek zależnych od Zelmeru?

    - Brak nowych rynków zbytu od 3 lat.

    - Niesłuszne wypłacenie przez Zarząd Zelmer 1,5 mln zł do Urzędu Skarbowego.

    - Spadek produkcji w latach 2002-2004.

    - Wzrost sprzedaży i inwestycji w Polsce konkurencji, tj. Philips, Wirpool.

    W dniu 17 i 18.10.2004 r. bez wiedzy użytkowników komputerów, podczas ich nieobecności dokonywano łamania kodów, przeszukań i przegrywano dyski, a niektóre dyski wymontowano dla pełnego sprawdzenia.

    Czy zatem jest to zgodne z obowiązującą w Zelmer SA instrukcją udostępnienia informacji, gdzie wyraźnie określono procedurę udostępniania danych i odpowiedzialność osób?

    Wobec powyższego: pytam Ministra Skarbu Państwa: czy przed każdą prywatyzacją giełdową takie praktyki mają miejsce w innych firmach, które trafiają na giełdę? Kto zapewni, że nie została naruszona ustawa o ochronie danych osobowych? Dlaczego robiono to potajemnie?

    Nasuwa się pytanie: czy przeszukania dokonywała uprawniona do tego firma? Czy w następnym dniu nie wprowadzono innych osób, które mogły ˝wmontować˝ w niektóre komputery stosowne urządzenia dla pozyskiwania danych? Szczególnie przed prywatyzacją!

    Efektem działalności prezesa Libolda jest doprowadzenie firmy Zelmer do fatalnej kondycji parku maszynowego, utrata rynków zbytu, spadek produkcji, chaos produkcyjny, problemy zaopatrzeniowe, spadek sprzedaży, brak inwestycji, nowych rynków zbytu, nowych wyrobów itd.

    Dzieje się to w takim momencie, kiedy sytuacja eksportowa od kilku lat jest wyjątkowo sprzyjająca. Niestety, ta firma i jej pracownicy nie mają szczęścia do prezesów. Dobry, uczciwy prezes może wydźwignąć firmę z beznadziejnej sytuacji, ale hochsztapler może dobrą firmę rozłożyć, i tak się dzieje obecnie w Zelmerze. Wygląda na to, że ten prezes jest zainteresowany tym, aby wprowadzić firmę na giełdę jako słabiutką, po to, aby w niedługim czasie upadła ku zadowoleniu konkurencji, lub chodzi prezesowi o to, aby wykupić akcje, wraz ze swoją komunistyczną świtą, na giełdzie za bezcen i uwłaszczyć się.

    Dlatego zwracam się do Pana Ministra o pilne i kompleksowe skontrolowanie działalności Zarządu firmy Zelmer SA wraz ze spółkami zależnymi od Zelmeru oraz odpowiedź na powyższe zarzuty i pytania.

    Z wyrazami szacunku

    Poseł Zygmunt Wrzodak

    Warszawa, dnia 16 listopada 2004 r.
  • @Wrzodak Z. 10:26:31
    Do tych gęb na czele artykułu dołożył bym J. Kaczynskiego. To On jako jeden z pierwszych stał się beneficjentem rozbiorów Polski. Majątek Expresu Wieczornego to potężny zastrzyk dla PC, które współrządziło z Mazowieckim, Bieleckim, Suchocką, Buzkiem no i z Tuskiem. Przecież wielu obecnych działaczy z PO jest w rządzie lub sejmie pisowskim z PO na czele z np; z Jakim, Gowinem.
    Pamięta pan zapewne, jak obalano rząd Mazowieckiego hasłem - ,,przyspieszenie prywatyzacji". To było hasło PC - Kaczynskich, Glapińskiego, Tchórzewskiego, Kuchcińskiego.
    Moim zdaniem większą haniebną rolę w prywatyzacji odgrywali kaczynscy niż Lewandowski czy inny złodziei. Kaczynscy w ostatnim 30 - leciu mieli ogromny wpływ na 5 rządów liberalnych w Polsce. Mieli szefa NIK, prezydentów, służby specjalne no i ogromną gotówkę z prywatyzacji EW w FPS, gdzie bardzo wysokie pensje miało obecnych z 40 działaczy PIS, którzy obecnie sa posłami ministrami, szefami służb specjalnych.
    No i co???? czy ktoś z złodziei został rozliczony???
    Gdyby nie LPR w roku 2005 -07 to PiS sprzedał by PZU, chemie cieżką, zakłady dolnej odry, całą farmaceutykę, energetykę itd. To były plany rządu PIS. Taki Szałamacha chciał prywatyzować nawet powietrze nad Polska, dostęp do morza. Myśmy to szaleństwo zatrzymali, nie udało się z Ursusem, PZL Mielec, Stocznia Gdańską, Polfą Jelenia Góra, Hutami Stali.
    Obecni funkcjonariusze PIS przyłożyli wielką parszywa łapę do rozbiorów Polski. Dziwnym staje się to, że oni maja tylu obrońców. Co się dzieje????
  • @krzysztofjaw 19:11:46
    Panie Krzysztofie to jest właśnie tragedia Polaków, że muszą głosować albo na jednego albo na drugiego przekręta. Nie zgadzam się z Panem że w czymkolwiek PiS jest uczciwszy. Od samego początku ludzie z PiS (wcześniej AWS, PC) w tym wszystkim uczestniczyli. Zresztą ta repolonizacja to też będzie dobry geszeft. Znów kupa kasy z budżetu praktycznie bez kontroli. Widział ktoś umowy i dokumentację z odkupienia PZU lub PKO.
  • @krzysztofjaw 19:11:46
    Pańska odpowiedź wyjaśnia pana "schizofrenię polityczną", gdyż nie wie pan, a chyba nie chce wiedzieć, że PiS jest nie mniej antypolskie( a często bardziej) niż PO, SLD, PSL
  • @SZS 19:40:01
    " Kraje zacofane nie rozwiną się nigdy, jeżeli maksymalnie otworzą swoje gospodarki" ....tę prostą prawdę znano już w połowie XIX wieku - w Niemczech, przed ich zjednoczeniem i czasami Bismarcka, ale także w Ameryce, która postawiła na protekcjonizm. W polskiej myśli ekonomicznej był to pogląd również niemal powszechnie podzielany przez ekonomistów-praktyków, a nie przez pięknoduchów "liberalizmu". Walka z protekcjonizmem i narodową polityką gospodarczą była natomiast sztandarowym hasłem żydowskiej ekonomii i żydowskiej finansjery.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

ULUBIENI AUTORZY

więcej