Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
619 postów 1632 komentarze

krzysztofjaw

krzysztofjaw - Właściwie: Krzysztof Jaworucki. KONSERWATYSTA W IDEI I WARTOŚCIACH ŻYCIOWYCH, KONSERWATYWNY LIBERAŁ W GOSPODARCE. EKONOMISTA I FINANSISTA. PATRON DUCHOWY: BŁ. JERZY POPIEŁUSZKO, AUTORYTET MORALNO-ETYCZNY: ŚW. JAN PAWEŁ II, MENTOR POLITYCZNY: E. B

Stowarzyszenie Blogerów Polskich?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Od dawna chodził mi po głowie pomysł stworzenia Stowarzyszania Blogerów Polskich na wzór Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

Zacząłem blogować w 2008 roku. Od tego czasu minęło przeszło dziesięć lat. Napisałem ponad 1600 postów i mam niezliczoną ilość komentarzy na różnych forach internetowych. Można powiedzieć, że jestem starym wygą, ale to nie jest tak do końca. Są zdecydowanie lepsi blogerzy, którzy piszą na różne tematy. Ja skupiłem się przede wszystkim na polityce a dzisiaj co fajniejszy blogerzy piszą o zdrowiu, modzie, odżywianiu, o problemach dnia codziennego i tak jest jak najbardziej dobrze.
 
Tyle tylko, że nasze zaangażowanie nie ma raczej pokrycia w naszych osobistych przychodach. Piszemy za darmo, nieraz dostarczając tematów i konstatacji normalnym i realnym dziennikarzom, którzy dostają wierszówkę. Ile to ja razy odnajdywałem w czasopismach moje tezy a nawet na żywca ściągnięte z moich postów fragmenty. Nawet tak działo i dzieje się w mediach internetowych. Stąd zawarłem moje ostrzeżenie, że moje teksty są chronione prawem autorskim.
 
Pisząc blogi poświęcamy nasz czas a za to winniśmy mieć po prostu jakieś gratyfikacje. Platformy blogowe zarabiają na nas dość dużo i też winniśmy z tego "kęsku" coś uszczknąć. Nie chodzi o jakieś większe pieniądze, ale chociaż o satysfakcję, że nasz poświęcony czas nie jest "pisaniem li tylko na Berdyczów". Oczywiście do niedawna taką satysfakcją było same napisanie postów, ich umieszczenie przez administrację konkretnych portali na tzw. Stronie Głównej, ale chyba te czasy już minęły i winniśmy jednak siebie bardziej cenić. 
 
Jednak od dawna chodził mi po głowie pomysł stworzenia Stowarzyszania Blogerów Polskich na wzór Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Bo tak po prawdzie, to my też jesteśmy dziennikarzami z krwi i kości. Nieraz nasze teksty są lepsze niż profesjonalnie oficjalnych dziennikarzy. Nas nikt nie ogranicza, ani właściciel, ani redaktor naczelny. Piszemy to, co aktualnie uważamy za stosowne i ważne i mamy pewność, że nikt nie będzie ingerował w nasze teksty. Mało tego! Taka swoboda jest naprawdę wolnością słowa, która jest przecież na ustach wszystkich.
 
To wszystko było możliwe dzięki internetowi, dlatego też zawsze musimy protestować przed jakąkolwiek jego cenzurą, jak np. ACTA2.
 
Większość z nas pisze swoje teksty podpisując się tzw. nickiem. Jest to na dzisiaj bezsensowne, bo nie ma teraz anonimowości w sieci jaka była choćby dziesięć lat temu. Teraz firmy komputerowe są w stanie powiedzieć o nas niemal wszystko. A jeżeli wiedzą to firmy to wiedzą to wszyscy zainteresowani. Więc po co się ukrywać pod pseudonimem, chyba, że jest już powszechnie znany, ale możemy przecież dać informację o naszych personaliach.
 
Wśród nas jest wielu tylko komentatorów blogów pisanych przez innych. O nich też nie zapomniałem i do takiego Stowarzyszenia mogliby przystąpić wedle trochę ostrzejszych kryteriów.
 
Jednak przynależność do takiego Stowarzyszenia samych blogerów byłaby uwarunkowana identycznymi obostrzeniami jak przynależność do SDP. Zresztą statut i cała część organizacyjna byłaby na wzór SDP. Po co wywarzać otwarte drzwi? Zresztą marzy mi się Stowarzyszenie Dziennikarzy i Blogerów Polskich, które łączyłoby oba nasze środowiska.
 
Stroną organizacyjną całego przedsięwzięcia zająłbym się sam albo też przy niewielkiej pomocy innych blogerów.
 
Do Stowarzyszenia mogli by przystępować wszyscy, którzy spełniają warunki wstępne,  niezależnie od poglądów politycznych, postaw życiowych czy tematów na które piszą. Po prostu byłoby to miejsce integrujące blogerów i dające im szanse na uzyskiwanie takich samych gratyfikacji i uprawnień co normalni dziennikarze. Byłaby legitymacja. Trzeba byłoby płacić nam wierszówki. Byłaby pomoc prawna, wreszcie zaczęto by traktować nas poważnie, ale przede wszystkim podlegalibyśmy prawom, które dotyczą dziennikarzy profesjonalnych. Najprawdopodobniej byłaby w tym przypadku konieczność zmian ustawowych, ale taki projekt zmian mam już prawie gotowy.
 
Co Wy na to? Bo jeżeli nie będzie odzewu to pomysł upadnie.
 
Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/ kjahog@gmail.com
 
Post jest chroniony prawem autorskim. Może być kopiowany w całości lub w części jedynie z podaniem źródła na bloggerze: https://krzysztofjaw.blogspot.com/ i e-mailową informacją o tym fakcie. Dotyczy to również gazet i czasopism oraz wypowiedzi medialnych, w których konieczne jest podanie moich personaliów: Krzysztof Jaworucki, bloger "krzysztofjaw".

KOMENTARZE

  • Bardzo dobra i na czasie inicjatywa.
    Szanowny Panie Krzysztofie,

    Uważam, że to bardzo dobra i cenna - na czasie inicjatywa.

    Zobaczymy jaki będzie odzew...Mam nadzieję będzie duże zainteresowanie

    Ktoś też jednak musiałby się tym zająć, zacząć organizować sprawy.

    Może Pan liczyć na moje poparcie - a Neon24.pl będzie do dyspozycji.

    Pozdrawiam, życzę sukcesów.
  • Jestem za a nawet przeciw
    A dlaczego
    Nie chciałbym już na starcie negować Twojego pomysłu powołania takiego stowarzyszenia, który tak naprawdę zrodził się nie tylko w Twojej głowie, ale także w głowach innych blogerow czy blogerek i to lat temu kilka.
    Co więcej ten pomysł zrealizowali formalno-prawnie w roku 2014 rejestrując w KRS - POLSKIE STOWARZYSZENIE BLOGERÓW I VLOGERÓW z siedzibą w Warszawie.
    Na czele tego Stowarzyszenia stanął Jakub Górnicki z błoga Podróżniccy. Inicjatywę wspierali znani blogerzy, jak Natalia Hatalska, Krzysztof Gonciarz, Maciej Budzich (Mediafun) czy Karol Paciorek (Lekko stronniczy). Chodziło im o to, żeby stworzyć platformę wymiany doświadczeń dla blogerów.

    https://i.wpimg.pl/730x0/m.gadzetomania.pl/39e68631bf60506c1dd0a0fe2cf8d939.jpg

    Nie tak łatwo stowarzyszyć blogerów,bo blogosfera jest zjawiskiem bardzo szerokim. Mamy w Polsce tysiące, może nawet setki tysiące blogerów, i nagle spotka się w takim stowarzyszeniu być może kilka/kilkanaście osób i będzie mówilo, że jest ich reprezentacją.

    A co w takim przypadku z blogerska niezależnością? Przecież największą zaletą posiadania bloga jest jego niezależność.Dlaczego pewna grupa osób ma uważac się za przedstawicieli czegoś tak ogromnego i czegoś zróżnicowanego, jak naszą polska blogosfera? A co zrobić z tymi, którzy zrzeszeni nie będą i być nie zamierzają? Czy bloger niezależny będzie kimś pozbawionym jakichś przywilejów? Czy takim przywilejem ma być przynależność.
    I właśnie z tego to powodu (i wielu innych) ta inicjatywa umarła śmiercią naturalną , i po tych dwóch latach działalności tego stowarzyszenia podjęto uchwałę o jego likwidacji.
    Nie piszę tego w celu storpedowania już na starcie Twojego pomysłu lecz jako pole do dyskusji czym ma być takie stowarzyszenie,jaki ma mieć konkretny cel i jakich błędów należy ewentualnie unikać by nie zakończyło się to właśnie w taki sposób jak opisana sytuacja z PSVB.

    Więc zapraszam do dyskusji.

    Za wpis i inicjatywę 5*

    8-)))))))

    Pozdrawiam
  • @Ryszard Opara 03:42:43
    Szanowny Panie Ryszardzie
    Dziękuję za poparcie i na pewno pomysł szybko nie upadnie. Po prostu muszę go umieścić na innych platformach, które nie są polityczne i wtedy zobaczymy jaki będzie odzew.
    Pozdrawiam serdecznie
  • @Husky 07:26:26
    Masz dużo racji, ale trzeba jakoś się zorganizować i nie popełniać błędów poprzedników. Faktycznie blogerzy to duża grupa ludzi i dobrze. Ale ich też ktoś musi reprezentować oraz nieraz umożliwiać przywileje. No tak uż jest, że w tego typu organizacjach są ludzie nimi kierującymi, zwykli członkowie i wielu ludzi, którzy chcą uniknąć zaszufladkowania. Stowarzyszenie w żaden sposób nie ograniczałoby im wolność w pisaniu.
    Pozdrawiam
  • @krzysztofjaw 08:21:17
    //Celem stowarzyszenia jest: - edukacja w zakresie działań związanych z praktyką prowadzenia działań publikacyjnych w internecie. - ochrona wolności słowa i pluralizmu poglądów wyrażanych w internecie. - ustanawianie i propagowanie najwyższych standardów etycznych w działalności blogerskiej, vlogerskiej I publikacyjnej. - integracja środowiska blogerów oraz vlogerów w polsce. - propagowanie wizerunku blogerów I vlogerów jako wiarygodnych partnerów społecznych.//

    Tyle wstępu do celów poprzedniego stowarzyszenia

    Pytanie ,jak nie wpaść w pułapkę tych kilku "celów"
    Bo cel statutowy był w tym przypadku dość kontrowersyjny jak np.
    //ustanawianie i propagowanie najwyższych standardów etycznych//
    //propagowanie wizerunku blogerów I vlogerów jako wiarygodnych partnerów społecznych.//
  • Jakie miałyby być kryteria
    przyjęcia do takiego stowarzyszenia? Nie wyobrażam sobie żeby być w jednej strukturze z jakimiś podwójnymi andy czy innymi zabiedzonymi joszkami z londynka a oni by się pierwsi zgłosili.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 08:57:36
    No to już mamy kandydata do komisji rewizyjnej
    8-)))))))))
    Czas na radę nadzorczą
  • @Husky 09:17:16
    Nigdzie się nie wybieram.
    A tak nawiasem mówiąc to propozycja Krzysztofa ciebie nie dotyczy, tu chodzi o blogerów a nie wklejkarzy. Wy możecie założyć stowarzyszenie kopiuj/wklej.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 09:36:54
    No to przepraszam i wielki szacun dla Pana blogera
  • @Husky 09:57:20
    A dziękuję, dziękuję :)))
  • Wszyscy
    Już pierwsze komentarze wskazują, że zintegrowanie środowiska blogerskiego będzie bardzo trudno. Natomiast może sie jednak udać, bo musimy podlagać takiemu samemu prawu prasowemu jak dziennikarze. Zbyt dużo pracy wkladamy w pisanie blogów, żeby nawet nie mieć z tego złamanego grosza.
    Pozdrawiam
  • @krzysztofjaw 12:12:34
    Bloger w dzisiejszym stanie prawnym(prawo prasowe), aby mieć status taki jak dziennikarz, musiałby mieć umowę o świadczeniu usługi na rzecz jakiegoś zarejestrowanego wydawcy lub sam zarejestrować się jako wydawca np. swojego bloga.
    Tacy blogerzy mogliby się stowarzyszyć i być obok stowarzyszeń dziennikarskich, podmiotem prawa prasowego(i wynikających z tego uprawnień).
    Ilu blogerów zdecydowałoby się na takie działania?
    Sądzę, że niewielu.
    Pzdr.
  • @krzysztofjaw 12:12:34
    ,,Zbyt dużo pracy wkladamy w pisanie blogów, żeby nawet nie mieć z tego złamanego grosza. "

    No dobrze, ale jak pan sobie wyobraża wyciśnięcie z bloga choćby paru groszy.
    Ja na to żadnego pomysłu raczej nie mam.
    Oczywiście mam na myśli zwykły blog społecznościowy, a nie taki, na którym coś wystawiamy do sprzedaży.
  • @35stan 13:09:45
    Dlatego konieczna jest zmiana prawa. Od jakiegoś czasu kiedy mam go więcej to pracuję nad zmianą tego istnienia rzeczy. Może się jednak uda i wierzę, że tak.
    Pzdr
  • @Oświat 14:06:04
    Chcę się oprzeć na prawie prasowym.
    Pzdr
  • @krzysztofjaw 14:41:55
    Nie zrozumiałem odpowiedzi, a czytać prawo prasowe na tą chwilę nie będę.
    Jednocześnie uważam, że możemy za czytanie naszych notek na własnym blogu ( nie myślę tu o blogu na Neonie) pobierać opłaty np. miesięczne, typu abonamentowego. Tylko czy ktoś będzie chciał takie opłaty nam wpłacać na konto, bo ja uważam że raczej nie.
    Co innego jakby np. zamieszczać literaturę i sprzedawać dostęp do napisanej przez siebie książki czy podręcznika umieszczonego w formacie pliku PDF w Internecie.
  • @Oświat 15:11:19
    Jest jeszcze jedna sprawa.
    Mamy blog, dwie osoby decydują się wpłacać nam po 5 zł co miesiąc i okazuje się, że już musimy zarejestrować to jako swoją działalność gospodarcza bo to forma ciągła, zorganizowana i zarobkowa. No więc rozliczenia podatkowe, ZUS i co tam jeszcze.
  • Wszyscy
    Jeszcze nie wszędzie umieściłem mój post, ale zauważyłem taką ciekawą rzecz. Najbardziej przeciw wobec mojemu pomysłowi nie są wcale blogerzy a portale blogerskie, gdzie piszemy za darmo a one dostają kasę za wejścia. Dlaczego mają zarabiać na naszej pracy? Czy mamy je za nic finansować? Ceńmy się.
    Najlepszym przykladem jest salon24, gdzie mój post był przez krótki okres na SG a później zniknął kompletnie.
    Uzyskanie przez nas statutu dziennikarza diametralnie zmienia naszą pozycję. Nie będzie można wykorzystywać naszych tekstów i przypisywać ich sobie, będziemy mogli żądać wynagrodzenia, będziemy posiadać wszelkie prawa zgodnie z prawem prasowym. Chyba już wreszcie na to czas!
    Pozdrawiam
  • @krzysztofjaw 00:22:44
    Stowarzyszenie Blogerów Polskich -

    Czy cenna polska inicjatywa o trwałym kształcie nie wymaga rejestracji patentu?
  • @krzysztofjaw 00:22:44
    ....będziemy mogli żądać wynagrodzenia,....

    Chyba pan nie wie o czym pan pisze, albo nie ma rozeznana w temacie.
    Żądać owszem można. Tylko druga strona może takie żądania olewać i nic sobie z tego nie robić.
    Pan zamieszcza swoje notki na Neonie na którym pokazują się reklamy, czy ma pan z opłat za te reklamy jakieś procenta, jakieś grosze?
    Nie.
    Jak pan napisze do gazety artykuł, to albo panu odpiszą, że nie potrzebują pańskich tekstów, albo opublikują i nic panu nie odpiszą…i nie zapłacą nawet jak się pan upomni. A jak zaczną publikować i płacić, to na przykład za 7000 znaków ( to dwie strony formatu A–4) dostanie pan na czysto 165 zł. A nad tekstem do publikacji trzeba jednak nieco popracować.
    165 zł to żaden pieniądz, a jeszcze wymagają by treść była pod ich punktem widzenia. Oczywiście nie wiem jak płacą w wielonakładowych gazetach typu Gazeta Wyborcza, ale w tych małych, o małym nakładzie, stawki są maleńkie.
    A przy okazji czy ktoś się już zadeklarował, że chce przystąpić do stowarzyszenia?
    Bo tu na Neonie jakby cisza.
  • @Oświat 07:57:25
    Jest wiele zainteresowania na moim e-mailu, ale i wiele wątpliwości, które Pan między innymi wypowiada. Trzeba pomysł skrystalizować i przedstawić już konkrety i działać. Czy się uda? Nie wiem, ale nie lubię "mieć kaca moralnego", że czegoś nie zrobiłem, które było w zasięgu moich mozliwości.
    Pzdr
  • @krzysztofjaw 14:26:15
    Życzę zatem powodzenia. Sama inicjatywa jest ciekawa i pożyteczna.
    Tym czasem ja swój blog zawiesiłem.
    Przyczyna?
    Ręce mi opadły.
    Mnie się wydawało, ze jestem realistą. Ci co komentowali na moim blogu w zdecydowanej większości byli innego zdania.
    Ale jak by się panu udało byłoby fajnie.
  • @krzysztofjaw 12:12:34
    Miałem się nie mądrować, bo jestem na razie komentatorem, ale jednak wbiję szpilkę. Husky czy Jarek już zwrócili na to uwagę. Czy integracja jest możliwa? I czy to nie byłaby uzurpacja? Np. gdyby większość nie chciała należeć do stowarzyszenia? Zwłaszcza, że trzeba spojrzeć jak funkcjonują takie stowarzyszenia. Z czasem fajnie, ale potem pojawią ograniczenia. Bo nagle "reprezentacja blogerów" wymyśliłaby jakieś ograniczenia, legitymacje blogerskie, itd. Potem sejm by to uregulował,bo "rezprezentacja" coś by wylobbowała. A jak sejm zacznie regulować, to lepiej od razu wiać. Skoro nie ma siły aby zmusić posłów do tego, żeby to oni wiali.
    Podam pewien przykład. W Polsce funkcjonuje zawód fizjoterapeuty. Ja mam sporo znajomych i też w rodzinie sporo osób z szeroko pojętej "branży" medycznej. Mówiłem koledze, żeby uważał jak sejm będzie regulował ten zawód. Bo był zadowolony, że powstało jakieś stowarzyszenie, któe wymusza na posłach regulację zawodow. I jak uregulowali? Każdy fizjoterapeuta musi należeć do stowarzyszenia i opłacać składki.Uregulowali tak, że jeżeli nie pracuje w placówce NFZ to po 5 latach traci uprawnienia. Nawet gdy to prywatne sanatorium czy dom pomocy społecznej. ALe tacy pracownicy też muszą płacić składki na to stowarzyszenie, mimo że nic z tego nie mają, na razie.
    Tak samo niedawno stowarzyszenie negocjowało w sprawie podwyżek. I wynegocjowało tylko dla pracowników podległych ministerstwu zdrowia. A domy pomocy społecznej (koleżanka tam pracuje i wykonywane są normalne zabiegi jak w szpitalu) podlegają pod ministerstwo pracy i polityki społecznej. Ale kierownictwo stowarzyszenia to głównie sitwa medyczna i tylko o siebie dbają.Ale składki muszą płacić wszyscy. A blogerzy są bardziej zróżnicowani
  • @krzysztofjaw 00:22:44
    Ja bym chciał, aby tak było, a za wartościowe teksty (niekonieczne zbieżne zmoimi poglądami, ale po prostu dobre u zmuszające do myślenia) mógłbym płacić. Natomiast jeżeli będzie płacił portal, to czyż bloger nie straci niezależności? Kto płaci, ten wymaga.
  • Bez wątpienia
    w tekście są słuszne spostrzeżenia na temat potrzeby realizacji tej inicjatywy.
  • jakich polskich ?
    polscy, to by mieli własny język, polski, nie posługiwaliby się anglicyzmami, jak Pan.

    tfuuuuu
  • @Husky 07:26:26
    odżegnuję się od jakiegokolwiek stowarzyszenia zanieczyszczającego język polski.

    Wy chyba chcecie założyć stowarzyszenie pisarczyków na emigracji, co to mówią "mój car jest za kornerem".
  • @Husky 08:31:36
    wolałbym się zapisać do stowarzyszenia ochrony języka polskiego.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 08:57:36
    a jaka jest statystyka autorów neonka ? ilu klepie w klawisze za granicą?
  • @Oświat 14:06:04
    kiedyś pisywał tu np. coryllus,

    są tacy, co zarabiają, .... na swoim.
  • @Wican 15:13:40
    tak właśnie jest, stowarzyszenia powołuje się po to, aby stowarzyszeni płacili składki,

    nasze niby związki zawodowe, też.
  • @Wican 15:18:48
    to może niech każdy pod każdą notką podaje konto dla darczyńców.
  • @interesariusz z PL 23:27:29
    Od zwolenników samego mieszania, herbata słodsza nie będzie.

    Na ważne pytania brak odpowiedzi.
  • @interesariusz z PL 23:19:22
    Dość dużo.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

ULUBIENI AUTORZY

więcej