Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
613 postów 1601 komentarzy

krzysztofjaw

krzysztofjaw - Właściwie: Krzysztof Jaworucki. KONSERWATYSTA W IDEI I WARTOŚCIACH ŻYCIOWYCH, KONSERWATYWNY LIBERAŁ W GOSPODARCE. EKONOMISTA I FINANSISTA. PATRON DUCHOWY: BŁ. JERZY POPIEŁUSZKO, AUTORYTET MORALNO-ETYCZNY: ŚW. JAN PAWEŁ II, MENTOR POLITYCZNY: E. B

Apel o zmiany sposobu reklamowania leków i kilka refleksji

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Koncerny farmaceutyczne w sposób perfidny i przemyślany bazują na zdrowiu konsumentów i chęci ratowania przez nich własnego swojego zdrowia.

Przez ostatnie dwa dni śledziłem bloki reklamowe różnych telewizji. To była męczarnia, bo z reguły reklam w TV nie oglądam.
 
Miałem jednak w tym swój cel a mianowicie oszacowanie liczebności reklam produktów leczniczych i suplementów diety produkowanych przez koncerny farmaceutyczne.
 
Okazało się, że średnio w każdym tym reklamowym bloku aż około 50% stanowiły reklamy w/w produktów. To naprawdę bardzo dużo i dużo też muszą kosztować.
 
Można się zastanawiać skąd te firmy mają pieniądze na tak kosztowne kampanie reklamowe, ale odpowiedź jest bardzo prosta: bardzo duża rentowność jednostkowa produktów, która przekłada się oczywiście na rentowność i ogromne zyski samych koncernów, które te produkty oferują na rynku.
 
Trzeba też wyraźnie powiedzieć, że te reklamy są finansowane przez nas, wszystkich kupujących. Kalkulując bowiem jednostkowe koszty danego produktu wlicza się w nie też jednostkowe wydatki na reklamę. Metoda ta jest bardzo prosta i w sumie dotyczy to różnych produktów z różnych branż, gdzie ustalając koszty nie tylko analizuje się jednostkowe koszty stale, ale też koszty zmienne, które zawierają również nakłady promocyjne każdego produktu.
 
Mamy więc źródło tak drogich reklamowanych leków i suplementów diety, podczas gdy te niereklamowane mają cenę (z tą samą substancją czynną) wynoszącą nawet tylko około 20% tych reklamowanych. Rozbój w biały dzień i "w białych kołnierzykach".
 
Innym źródłem wysokich cen jest tak zwana marża jednostkowa, czyli różnica między ceną leku a jego kosztami produkcji (koszty stałe + koszty zmienne). Okazuje się, że niektóre leki mają dwa a nawet 3 i więcej razy wyższą marżę niż same jednostkowe sumaryczne koszty produkcji. Innymi słowy niektóre produkty mają nawet 300% (a nawet więcej) rentowności, co przekłada się na bardzo dużą rentowność samych koncernów farmaceutycznych (rentowność netto: zysk netto/wartość sprzedaży).
 
Przyznam szczerze, że nie spotkałem do tej pory takich rentowności. Branża farmaceutyczna jest pod tym względem chyba na pierwszym miejscu. Nawet sektory samochodowe i alkoholowe nie osiągają takich rentowności a średnio dla wszystkich sektorów ta rentowność netto wynosi między 5 a 15%.
 
Nie dziwmy się zatem, że koncerny farmaceutyczne mają tyle kasy, że stać je na drogie kampanie reklamowe, które i tak się zwracają, bo otumanieni i przytłoczeni reklamami konsumenci kupują te produkty nie wiedząc nawet, że można zakupić o wiele tańsze leki i suplementy diety z tymi samymi substancjami czynnymi.
 
Koncerny farmaceutyczne w sposób perfidny i przemyślany bazują na zdrowiu konsumentów i chęci ratowania przez nich własnego swojego zdrowia. Bo wiemy przecież, że zdrowie jest najważniejsze i wiedzą o tym koncerny i dlatego są pewne, że chorzy imają się wszystkiego i są skłonni płacić wysokie ceny za swoje zdrowie. Perfidia najwyższych lotów.
 
Oglądając te reklamy przez dwa dni zauważyłem, że prawie nigdy w reklamach nie podaje się określonej substancji czynnej lub określonych substancji czynnych, które są odpowiedzialne za leczenie. Wymienia się z reguły tylko nazwę leku i do czego jest nam potrzebny. Już o tym pisałem, ale nazwa leku jest naprawdę nieistotna, bo nieraz bywa, że kilkanaście (i więcej) produktów na rynku zawiera te same substancje czynne tylko leki są oferowane pod różnymi nazwami a ich ceny nieraz się diametralnie różnią, choćby w przypadku kwasu acetylosalicylowego - substancja czynna leku (aspiryna, polopiryna,  acard, polocard, tabletki "z krzyżykiem") gdzie za 6 tabletek zapłacimy od 1,5 zł aż nawet do 8 czy 9 zł. Najtańsze z nich, czyli tabletki "z krzyżykiem" nie są reklamowane w żaden sposób...
 
Pragnę tedy, aby zmienione zostały zasady reklamowania leków i suplentów diety bez podawania ich substancji czynnej (substancji czynnych). Koncerny zatem winny mieć obowiązek podawania w reklamach właśnie informacji o substancji czynnej (substancjach czynnych), tak aby konsument wiedział co kupuje i ewentualnie (nawet w internecie) poszukać  zamienników lub poprosić, aby farmaceuta znalazł nam jakiś tańszy zamiennik danego leku, ale z tą samą substancją czynną.
 
Marzy mi się taka sytuacja, aby chory konsument idąc do apteki nie operował nazwą leku, ale właśnie kierował się li tylko substancją czynną. Ja osobiście kupując coś w aptece zawsze posługuję się taką nazwą i proszę aptekarza o jak najtańszy lek z ową substancją. Zdarzały mi się np. takie sytuacje, że nawet mając receptę z nazwą leku, który kosztował np. 30 zł, prosząc aptekarza o znalezienie tańszego leku z daną substancją, kupowałem go za 6 zł. Jest to kolosalna różnica. Zaoszczędziłem w ten sposób aż 24 zł. Nie warto? Pewnie, że warto!
 
Aby to jednak stało się możliwe należy przeciwstawić się lobbingowi firm farmaceutycznych oraz przeprowadzić szeroką telewizyjną kampanię uświadamiającą konsumentów. Tak kampania winna być finansowa ze środków Ministerstwa Zdrowia oraz transparentnych stowarzyszeń i fundacji.
 
Nie może być tak, że koncerny farmaceutyczne bazują na niewiedzy ludzi, którzy nieraz wielokrotnie przepłacają kupując określone leki czy suplementy diety.
 
Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/ kjahog@gmail.com
 

Post jest chroniony prawem autorskim. Może być kopiowany w całości lub w części jedynie z podaniem źródła na bloggerze: https://krzysztofjaw.blogspot.com/ i e-mailową informacją o tym fakcie. Dotyczy to również gazet i czasopism oraz wypowiedzi medialnych. 

KOMENTARZE

  • Jak nie może jak może
    //Nie może być tak, że koncerny farmaceutyczne bazują na niewiedzy ludzi, którzy nieraz wielokrotnie przepłacają kupując określone leki czy suplementy diety.//

    Jak to "nie może" skoro właśnie tak jest, jak sobie winszują koncerny farmaceutyczne.To bardzo wpływowe struktury.Pod względem "dochodowości" na drugim miejscu po przemyśle zbrojeniowym.Niektórzy twierdzą że na pierwszym.
    Nie wiem co kieruje autorem i zupełnie nie domyślam się czemu służą konstatacje w rodzaju:na świcie nie powinno być zła.
    Panie autor radzę porzucić wszelkie nadzieje albowiem żyjemy w kraju w którym ostateczne słowo,również w kwestii leków, zawsze ma ambasador USA.
    My nie Indie.Nigdy nie odważymy się na stanowcze kroki http://www.coslychacwbiznesie.pl/biznes/farmaceutyczny-szok-bayer-traci-w-indiach-patent-na-swoj-lek

    https://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/693878,indie-nie-zgadzaja-sie-na-patent-dla-farmaceutycznego-giganta.html
  • @ikulalibal 12:27:21
    Na dzień dzisiejszy jest tak, że konerny w większości nie mogą promować leków na receptę, więc lobbują, aby stawały się lekami dostępnymi bez niej a wtedy od razu pojawia się morze reklam (np. Kreon, Ketonal). Stąd mój apel, który coś może zmienić, ale zgadzam się, że niewiele, ale od czegoś trzeba zacząć.
    Pozdrawiam
  • @krzysztofjaw 12:54:25
    Żaden apele nie pomogą."Pigularze" skutecznie skorumpowali system opieki zdrowotnej i wszyscy doskonale o tym wiedzą.Wiedzą pacjenci którzy siedząc w lekarskich poczekalniach w mig rozpoznają farmaceutycznych komiwojażerów którzy z jakiegoś tajemniczego powodu składają lekarzom częste wizyty.Wiedzą o tym publicyści którzy owo zjawisko opisali w setkach artykułów.Wiedzą o tym wszyscy rządzący na wszystkich szczeblach.Każdy zna mores i wie że pyszczyć to można na Rosje albo Putina ale są tematy od których lepiej się trzymać z daleka.
    Kiedy Indie skutecznie obroniły swój rynek (konsumencki i producencki)
    przez zachodnimi koncernami to "siły dobra" próbowały fikać za pośrednictwem tzw organizacji pozarządowych.Wówczas Indie nałożyły dość skuteczny szlaban na działalność tych "pożytecznych organizacji" .
    https://www.india-briefing.com/news/establishing-ngo-india-part-9572.html/

    Od tamtego czasu wszystkie agencje medialne alarmują zachodnią opinię publiczną o pladze gwałtów w tym dzikim kraju.
    https://www.google.com/search?client=firefox-b-d&q=gwa%C5%82t+indie

    Na razie nie wymyślili nic lepszego.W końcu Indie to mocarstwo z bronią jądrową więc gołymi rękami ich nie wezmą.
    Cóż przy Indiach znaczy taka Polska która nie ma niczego.Ani broni jądrowej ani woli politycznej do zwalczania szkodliwych praktyk.
  • Wiesz
    Ja jestem twardym zwolennikiem bezwzględnego zakazu reklamowania jakichkolwiek leków, w tym również OTC i preparatów medycznych w przestrzeni publicznej.

    To podobne potężne świństwo, jak reklamy dla dzieci. Nie kup potem zestawu Lego za 700 zł.

    Pzdr
  • @Janusz Kamiński 14:49:49
    Tak by było najlepiej, żeby był zakaz reklamy leków i suplementów diety, ale realnie rzecz ujmując jest to na razie niewykonalne. Trzeba zatem "gryźć" małymi kroczkami.
    Pozdrawiam
  • Panie Krzysztofie,
    Ponieważ na zatroollowanym portalu, trolle zrobiły pod Pana tekstem wystarczające bagno, by się tam nie pojawić, powtarzam swój komentarz.

    "O problemach opisanych w Pana notce rozmawialem z Panem i w sumie doszliśmy do wspólnych wniosków, i to dość zbliżonych. Pod poprzednim Pana tekstem tutejsze bagienko zrobiło sobie "piknik", o ile mnie pamięć nie myli, Pan też w tym pikniku wziął udział, mylę się? Więc bądźmy poważni i uczciwi, jeżeli naruszyłem mir tego blogu to biję się w piersi i przepraszam, myślę, że zrewanżuje się Pan mi tym samym za udział w tamtejszym bagienku. Wtedy będziemy kwita. Niestety taki to portal, że grupa trolli tu rządzi, swą głupotą kładą każdy tekst, każdą próbę dyskusji. No ale widocznie admini tak widzą przyszłość tego portalu.

    Niech Pan popatrzy na Huskyego, Na Neon zapowiedziałem mu że taki język to pewien urlop, więc się pilnuje, a tu? Nie ma bata, wychodzi cała natura. Tak się zastanawiałem, gdy z Panem rozmawiałem, czy nie rozmawiać na Neon, ale spróbowałem tu. Jak Pan widzi mizerne skutki.

    Czekam na Pana odpowiedź.
  • @Zawisza Niebieski 19:56:24
    Komentarz z niepoprawnych, w którym zwróciłem się do Pana, Huskiego i Zawiedzonego.

    Jeszcze się nie zdarzyło żebym kogokolwiek z blogerów i komentatorów atakował ad personam. Owszem atakowałem poglądy i opinie oraz postawy lub działania, ale człowieka jako takiego nigdy. Zresztą tak byłem wychowany i nie zamierzam tego zmieniać, ale po prostu dyskutować merytorycznie o ile jest w ogóle taki sens, bo gardzę pustką. Nawet na krytykę zasługują tylko ludzie, którzy mają jakąś wartość. 

    Już wielokrotnie pisałem, że chcę docierać ze swoimi postami do jak najszerszego grona odbiorców. Nawet tych, którzy mnie krytykują. Zresztą lubię merytoryczną krytykę bo jest to inspirujące intelektualnie. Nawet kiedyś publikowałem na lewackim portalu pardon.pl oraz interii. Platformę obydwu tych forów "wycięto" i już ich nie ma a ze szmatławca zwanego  Wyborcza mnie wycięli.  

    Ja rozumiem, że mogą być jakieś osobiste animozje, ale czy publiczny portal do tego służy?

    Uważam, że nie i to niezależnie od tych animozji. Zresztą Panowie podlegają emocjom a to jest bez sensu. Nie ma to żadnego uzasadnienia i jest niepotrzebne szczególnie na moim blogu, gdzie oczekuję merytoryki. Wiem, że nieraz to są animozje zadawnione, ale nich Panowie to rozstrzygają na swoich blogach. 

    Jeżeli zaś chodzi o moje poglądy polityczne to będę na dzień dzisiejszy głosował na PiS. Można mnie za to krytykować przedstawiając argumenty przeciw i bardzo dobrze, ale zdania jak na razie nie zmienię, choć skłaniam się do monarchizmu.  

    Pozdrawiam serdecznie
  • @krzysztofjaw 20:52:41
    Bardzo rozsądne uwagi tylko nie bardzo rozumiem dlaczego Pan Krzysztof jednym tchem wymienia kol. Zawiszę z tymi trollami? Zawisza to wyjątkowo kulturalny i spokojny komentator. Pod tą notką na "niepoprawnych" rozpoczął merytoryczną dyskusję rozwaloną na starcie przez wyjątkowo chamskich trolli, których właśnie za takie zachowanie stąd wyrzuciliśmy. Jeden z nich chwali się nawet, że ma tu znowu konto, i bardzo dobrze! Jeśli jednak wychyli się z czymś takim jak tam to zniknie z prędkością światła. To jedyny sposób na trolli. Nie dalej jak kilka dni temu jeden taki wyleciał po drugim komentarzu.
    Pozdrawiam i przepraszam za off topic.
  • @krzysztofjaw 20:52:41
    Panie Krzysztofie, oczywiście, że pamiętam Pana z Interii360, nie raz pana teksty dopuszczałem do publikacji, nie tylko Pana ale przynajmniej kilku jeszcze publikujących tu blogerów. Niektórzy wiedzą kim tam byłem. Podzielam Pana poglądy z wyjątkiem tego, że ja nigdy na PiS nie zagłosuję, powody nie raz wymieniałem, głównym jest to, że jest to reprezentat obcych nam Polakom interesów mający Polaków, nasze symbole narodowe w pogardzie.

    Nie podlegam emocjom, ze spokojem gaszę trolle, ale uważam, że w dzisiejszym układzie medialnym gdzie mediów na których Polacy mogą się swobodnie wypowiedzieć jest coraz mniej, dlatego każdy trzeba ratować. Niie dopuścić, by stał się tubą propagandy jakiejkolwiek partii.

    Widział Pan, co zrobiły pod pana tekstem trolle? Znajdzie Pan tam, poza naszą rozmową merytoryczne, nawiązujące do tematu, który chciał Pan podjąc wypowiedzi, poza tym, co dało się nam zamieścić, zanim nastąpił atak trolli?

    Oczekiwałem od Pana przyznania się, do tego, że wziął Pan udział w ichnim bagienku, bo skoro ja przyznałem iż mogłem naruszyć mir Pana bloga, liczyłem na to, że i Pan się na to zdobędzie. Myślę, że wypowiedzi nie muszę podawać. Trochę rozczarowanie wzbudza, że się Pan na to nie zdobył. Czy na pewno nie był tam ataku ad personum?

    Tu nie chodzi o osobiste animozje, to są ludzie, którzy na Neon wykazali się takim językiem rynsztokowym, że uznaliśmy iż nie ma dla nich ratunku, dla dobra portalu trzeba się ich pozbyć. Tam pogrążają portal, myślę, że się Pan ze mną zgodzi. Nie mieliśmy przyjemności, by pod naszymi tekstami takie bagno się pojawiało. By można było dyskutować trzeba postawić szybę między trollami a ludźmi poważnymi. Myślę, że jeśli Pan porówna dyskusję tu z dyskusją tam przyzna mi Pan rację.

    Od zawsze deklarowałem, czy tu, czy też wtedy na Interii 360, że nie interesują mnie poglądy autora, jeśli jest wstanie jest dobrze j uargumentować. Nie admin a czytelnicy weryfikują ich prawdziwość. Myślę, że na Neon nie odczuł Pan dyskryminacji ze względu na poglądy. Teksty w mojej ocenie pisze Pan niezłe, choć nie zawsze się z nimi zgadzam, i nie zawsze nadają się na 1.
  • @Zawisza Niebieski 21:44:56
    No jakoś nie pamiętam moich ataków ad personam, ale faktycznie wcześniej nieraz też mogłem poddać się emocjom. Niepotrzebnie. Jeżeli tak było to przepraszam. Jestem trochę impulsywny i trochę cholerykiem, któremu emocje po wybuchu szybko mijają i wkrótce po tym są zapominane.

    Dziś już nie. Staram się traktować siebie i życie z dystansem. Na pewno na to wpłynęły moje poważne kłopoty ze zdrowiem (spowodowały wielomiesięczny brak aktywność na forach). Choroba naprawdę zmienia wektory oglądu rzeczywistości i przypomina o kruchości życia. Nie warto spalać się jałowo i tracić jakikolwiek dzień własnego życia.

    Pozdrawiam serdecznie
  • @krzysztofjaw 22:34:39
    Tak więc nie ważne. Urazy winny być zapominane, należy podać sobie rękę na znak, nie mam wrogich zamiarów. Nawet jak się różnimy w poglądach rozmawiajmy na argumenty, nie na pomówienia. "Nie warto spalać się jałowo"
    Również pozdrawiam serdecznie.
  • @Zawisza Niebieski 23:02:22
    Też pozdrawiam i dobrze, że mamy wspólne zdanie.
    Pozdrawiam

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

ULUBIENI AUTORZY

więcej